Historia
Parowiec „Preussisch Holland”
Strona główna » 
Parowiec „Preussisch Holland”
Parowiec„Preussisch Holland” został zbudowany we wrześniu 1908 roku przez stocznię Nordseewerke pod nazwą „Wilhelm Hemsoth” dla jednego z niemieckich przedsiębiorstw transportowych jako cywilny statek handlowy. Posiadał wyporność 1974 BRT / 1188 NRT, długość 82,65 m i 12 m szerokości. Napęd zapewniał silnik parowy o mocy 192 KM. Rozwijał prędkość do 9 węzłów.
Kiedy w 1914 roku wybuchła wojna, statek znajdował się w Libau (obecnie Lipawa) na terenie dzisiejszej Łotwy, będącej wówczas częścią Imperium Rosyjskiego. Przejęty przez Rosjan jako zdobycz wojenna został obładowany kamieniami i osadzony na mieliźnie tworząc blokadę wejścia do portu. Po zdobyciu miasta przez wojska niemieckie statek podniesiono i wyremontowano. W 1920 roku trafił do użytku do angielskiej firmy żeglugowej jako „Penteifi”. Od 1925 do 1941 roku pływał pod banderą łotewską jako „Kuldiga”/YLAB dla linii łotewsko-belgijskiej w Rydze.
Przejęty w czasie wojny ponownie przez Niemców otrzymał nazwę „Preussisch Holland”. Parowiec otrzymał grube kable elektryczne prądu stałego wokół kadłuba statku, aby zneutralizować własne pole magnetyczne w celu ochrony przed minami magnetycznymi, które angielscy lotnicy często wrzucali do wód niemieckich. Ponieważ zrujnowany silnik parowy nie był w stanie zapewnić wymaganej energii elektrycznej, zainstalowano w tym celu generator diesla.

Jako cywilny statek handlowy używany był głównie na Morzu Bałtyckim.
W 1947 roku statek wrócił do przedwojennych właścicieli w Libau i otrzymał nazwę „Kuldiga”. Po kilkukrotnych zmianach bandery (amerykańska, panamy, etiopii), 22 sierpnia 1959 roku sprzedany został do Hongkongu, gdzie w 1960 roku prawie 52-letni statek podano rozbiórce.
Historię statku „Preussisch Holland” ukształtowały zawieruchy dwóch wojen światowych. Dlaczego otrzymał nazwę tego miasta (obecnie Pasłęk). Być może ma to związek z urodzonym w Preussisch Holland wiceadmirałem Imperialnej Marynarki Wojennej II Rzeszy Niemieckiej Victorem Valois (1841–1924). Więcej o admirale …
Opracował RC na podstawie artykułu DS „Preussisch Holland” / DBIT z serwisu http://www.seefunknetz.de/


Bitwa o Pasłęk 1520 roku

Bitwa o Pasłęk 1520 roku, czyli ostatnia wojna polsko – krzyżacka
Po zawarciu II pokoju toruńskiego w 1466 roku zakon krzyżacki uznał się lennikiem Korony Polskiej z terytorium Prus Wschodnich. W 1511 roku Albrecht Hohenzollern, siostrzeniec króla Zygmunta Starego, został wielkim mistrzem krzyżackim i wysunął wobec Polski żądania zwrotu Prus Królewskich i Warmii oraz wypłacenia odszkodowania za 50 lat polskiej okupacji po 30 tysięcy guldenów rocznie.
Dla Rzeczypospolitej, niedotrzymywanie przez Krzyżaków warunków II pokoju toruńskiego, było przyczyną wybuchu ostatniej wojny polsko-krzyżackiej.
Wojna (1519-1521) toczona przez strony ze zmiennym szczęściem zakończyła się rozejmem. Pokój zawarto dopiero w 1525 r. podpisaniem traktatu krakowskiego i hołdem pruskim. Na jego mocy zakon krzyżacki w Prusach stał się państwem świeckim, a Albrecht Hohenzollern został świeckim władcą Prus od tej pory zwanych książęcymi (Prusy Książęce).
[perfectpullquote align=”full” color=”#ff0000″ bordertop=”false” cite=”” link=”” color=”” class=”” size=””]
Państwo zakonu krzyżackiego (pot. państwo krzyżackie, Prusy Zakonne) od 1466 dodawano do nazwy człon w Prusach (niem. Preußen), od tego czasu państwo określane jest jako Prusy Zakonne lub Prusy Krzyżackie. Określenie używane wobec okrojonego po II pokoju toruńskim państwa zakonu krzyżackiego ze stolicą w Królewcu. Nazwa powstała w opozycji do tzw. Prus Królewskich ( Pomorze Gdańskie, Ziemia Chełmińskiej, Warmia). Państwo zakonu krzyżackiego było pierwszym zorganizowanym bytem państwowym na terenie Państwo zakonne obejmowało głównie ziemie Prusów, a po przejęciu zakonu kawalerów mieczowych także Inflanty (Łotwę i Estonię). Zostało znacznie ograniczone i podporządkowane Królestwu Polskiemu od 1466 roku (na mocy II pokoju toruńskiego).[/perfectpullquote]
[perfectpullquote align=”right” bordertop=”false” cite=”” link=”” color=”” class=”” size=””]
Przez cały okres istnienia państwa zakon krzyżacki podlegał bezpośrednio papiestwu, a jako zbrojne ramię Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu. Wielki mistrz uznawał nad sobą władzę cesarzy, będąc zaliczonym w poczet książąt Rzeszy.[/perfectpullquote]
[perfectpullquote align=”right” bordertop=”false” cite=”” link=”” color=”” class=”” size=””]Prusy Królewskie – prowincja Korony Polskiej utworzona z ziem państwa zakonu krzyżackiego w Prusach na mocy drugiego pokoju toruńskiego (19 X 1466), od 1569 włączona do Polski.[/perfectpullquote]
1 grudnia 1519 – początek ”wojny pruskiej” Rzeczypospolitej z zakonem krzyżackim.

W 1519 sejm stanów pruskich Królestwa Prus (zależnego od Polski) uchwalił przeprowadzenie wojny z zakonem krzyżackim. 11 grudnia 1519 sejm walny w Toruniu uchwalił rozpoczęcie wojny z Krzyżakami i wyznaczył nowe podatki na werbunek wojsk zaciężnych.
Hetman wielki koronny Mikołaj Firlej przeprowadził koncentrację 4 tysięcy polskich wojsk zaciężnych w obozie pod Kołem. Wzmocniono polskimi załogami Gdańsk i Toruń. W wojnie przeciwko Krzyżakom hetman zademonstrował swój kunszt w zdobywaniu zamków i miast warownych. Zdawał sobie sprawę, że w zurbanizowanym terenie rola rozstrzygająca przypadnie nie kawalerii, ale piechocie i artylerii. Dzięki umiejętnemu stosowaniu tych rodzajów broni zdobywał po kolei krzyżackie umocnienia. Wojska polskie uderzyły przez Pomezanię, w kierunku Królewca i oblegały Kwidzyn i Holąd Pruski (Pasłęk), które zostały zdobyte wiosną.
9 kwietnia 1520 – oblężenie Pasłęka.
Płyta upamiętniająca zdobycia Pasłęka przez wojska polskie w 1520 roku znajduje się w Pasłęku przy drodze do Zakrzewka.
[perfectpullquote align=”full” bordertop=”false” cite=”” link=”” color=”” class=”” size=””]

18 stycznia 1520
Bitwa pod Pasłękiem. Wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego Albrecht Hohenzollern dokonał wypadu z miasta, chcąc zaatakować rozstawiony nieopodal polski obóz wojskowy. Jego wojska w liczbie około 1300 żołnierzy zostały jednak pobite, a wielki mistrz Albrecht uszedł z powrotem za mury Pasłęka.[/perfectpullquote]

W obronie zagrożonego zakonu stanęli legaci papieża Leona X, którzy oskarżyli Polskę o podnoszenie ręki na rycerstwo chrześcijańskie, w obliczu groźby najazdu Tatarów. Była to gra na czas Albrechta Hohenzollerna, który czekał na posiłki. Kontrofensywa krzyżacka ruszyła w lipcu 1520 roku. Walki trwały do stycznia 1521 roku, kiedy to wojska krzyżackie bezskutecznie szturmowały twierdzę w Olsztynie, przygotowaną do obrony przez Mikołaja Kopernika.
W obliczu nowego najazdu Turków Osmańskich na Węgry, 5 kwietnia 1521 strony zgodziły się podpisać zawieszenie broni na cztery lata i oddać spór pod sąd rozjemczy Karola V i króla Węgier Ludwika Jagiellończyka.

Hołd pruski.
Po przegranej w wojnie polsko-krzyżackiej z lat 1519-1521 wielki mistrz zakonu krzyżackiego Albrecht Hohenzollern zdecydował się na przejście na luteranizm i sekularyzację (zeświecczeniu) państwa zakonnego w Prusach. Prusy zwane odtąd Książęcymi, zostały lennem Polski. 10 kwietnia 1525 r. Albrecht Hohenzollern złożył na rynku w Krakowie uroczysty hołd lenny królowi polskiemu Zygmuntowi I Staremu. Od tej pory, pruski książę miał wspierać polskiego władcę w prowadzonych wojnach oraz uzyskał prawo zasiadania w senacie. Polska miała prawo rozstrzygać ewentualne spory pomiędzy księciem a jego poddanymi. Prawo do dziedziczenia tronu w Królewcu (nowej stolicy księstwa) uzyskali jedynie męscy potomkowie panującego. W przypadku jego bezdzietnej śmierci lenno miało zostać włączone do Królestwa Polskiego. Traktat i hołd krakowski ostatecznie kończyły okres wojen polsko-krzyżackich i kładły kres istnieniu państwa zakonu krzyżackiego w Prusach.
Zamek, którego już nie ma

Zamek , którego już nie ma.
Po podboju Pogezanii przez krzyżaków, około 1267 roku zakonnicy wznieśli pierwszą, być może jeszcze drewniano – ziemną strażnicę („hus Paslok”). Wraz z budowa murów obronnych, zamek przebudowano na murowany (lata 1320-1339).
Główna część zamku pierwotnie składała się z pojedynczego domu o wymiarach 11,6 x 50,8 metrów. Często podaje się, iż nie był on podpiwniczony, jednak XV-wieczne lustracje wymieniały dwie piwnice do składowania piwa i miodu.

Przyziemie (przyp. część budowli , która wnika pod powierzchnię gruntu; tutaj piwnica) podzielone było na trzy części . Pośrodku znajdowało się największe, pięcioprzęsłowe pomieszczenie zwieńczone sklepieniem krzyżowo – żebrowym, od strony zachodniej pomieszczenie sklepione kolebkowo i najmniejsze, dwuprzęsłowe od strony wschodniej, ze sklepieniem krzyżowo – żebrowym. Na trzeciej kondygnacji zlokalizowany był pośrodku refektarz, izby urzędowe i od wschodu kaplica. Najwyższe piętro tradycyjnie w zamkach krzyżackich pełniło funkcje magazynowo – obronne. Komunikację zapewniały prawdopodobnie zewnętrzne, drewniane krużganki.
Do korpusu głównego budynku przylegał od południowego wschodu czworoboczny dziedziniec na którym znajdowała się studnia. Jeszcze w XIV wieku do głównego domu dobudowano prostopadłe, wschodnie skrzydło z krużgankiem. Zamek posiadał też wieże, lecz nie jest znane ich położenie. Główna wieża być może znajdowała się w narożu północno – wschodnim. W kolejnej podobno mieściła się zbrojownia i izba komtura. Całość oddzielała od miasta zewnętrzna linia umocnień i sucha fosa, rdzeń zamku otoczony był też zewnętrznym murem wydzielającym parcham (przyp międzymurze – nie zabudowana przestrzeń pomiędzy murami zewnętrznym i wewnętrznym).
Brama wjazdowa zlokalizowana była w kurtynie południowo – wschodniej. Łączyła ona zamek z miastem i bramą Młyńską prowadzącą ku rzece. Przedzamcze usytuowane było od południa, ale przypuszcza się, iż dodatkowe znajdowało się po stronie zachodniej. Co więcej do konwentu należały tereny od wschodu, pod miastem, zwane Wolą Zamkową, gdzie na potrzeby zamku pracował młyn, folwark, wieś czynszowa i uprawiano ogrody. Dwie narożne, cylindryczne wieże dobudowane zostały do budynku mieszkalnego dopiero w XVI wieku.

Na początku 1520 roku na zamek i miasto uderzyły wojska polskie pod dowództwem Mikołaja Firleja, jednak mimo przewagi i miesięcznego oblężenia nie zdobyły warowni. Dopiero kolejny szturm przeprowadzony w kwietniu tego samego roku powiódł się. Wówczas mieszczanie Elbląga wystąpili do króla polskiego o zgodę na zburzenie zamku. Zygmunt I wyraził zgodę i w 1521 roku warownia została w dużym stopniu zniszczona.
Zrujnowany w czasie wojny zamek spłonął w 1543 roku.
„Nowy zamek”
W kolejnych latach został odbudowany, ale już w stylu renesansowym. Powstały m.in. dwie wieże w narożnikach najstarszego, średniowiecznego budynku i nowe, zachodnie skrzydło. Fundowane przez elektora brandenburskiego dalsze przebudowy z 1559, 1586 i pierwszej połowy XVII wieku miały na celu adaptację średniowiecznego zamku na potrzeby nowej sztuki wojennej.

Z zamku średniowiecznego zachowało się główne (północne) skrzydło, jednak jego proporcje i wygląd uległy zasadniczym zmianom. Od czasów średniowiecza poziom dziedzińca podniósł się o około 3 metry, w związku z czym pierwotne przyziemie zamieniło się w głęboką piwnice, a cały budynek stał się niższy o jedno piętro.
„Zamek w Pasłęku”
W 1945 r. zamek został spalony przez żołnierzy Armii Czerwonej. Odbudowany przez Polaków w latach 1968-75.

Dawny układ wnętrz zamku zachował się jedynie w obecnej części piwnicznej, gdzie znajdują się 3 pomieszczenia. Największe jest środkowe ze sklepieniem krzyżowo-żebrowym, boczne również posiadają sklepienia krzyżowo-żebrowe, a także kolebkowe. W skrzydłach bocznych praktycznie nie przetrwały zabytkowe elementy. W części zachodniej (obecnie Sala Rycerska) odtworzono izbę ze sklepieniem krzyżowym wspartym na trzech granitowych filarach – dwóch oryginalnych i jednym zrekonstruowanym.

W 1998 r. rozpoczęto prace poszukiwawcze bursztynowej komnaty. Odkryto m.in. fragment średniowiecznych murów, brukowaną ulicę w suchej fosie i przypuszczalnie fragment wieży z pierwotnego zamkowego. Dotarto też do tunelu łączącego kościół z zamkiem, ale był on mocno zagruzowany.
W 2020 roku przeprowadzono remont zachodniej (tej bliżej kościoła) baszty pasłęckiego zamku. Obecnie cały zamek wymaga generalnego remontu. Mury przyziemia, co kilkanaście lat, są odgrzybiane. Pod dachówkami brak jest izolacji typu deski, papa, jakiejkolwiek ochrony przed przeciekami. Obecne piwnice są nie nadają się do zagospodarowania. Może wykorzystać je na muzeum Pasłęka?
Opracował Roman Cichocki na podstawie serwisów internetowych:
1. „Architektura średniowiecza i starożytności” https://medievalheritag.eu
2. „Zamkomania” https://zamkomania.pl/paslek.php
Więcej o historii zamku… Historia zamku w opracowaniu Wiesława Kaliszuka.
Epidemie w Pasłęku – z Kroniki ks. Cyganka
Epidemie w Pasłęku – z Kroniki ks. Cyganka
Pasłęk nie jest na końcu świata. Grypa co roku dociera do nas z południowo-wschodniej Azji tak samo jak do Warszawy czy Elbląga. Przed erą samolotów i pociągów mieliśmy „rodzime” choroby jak czarna ospa, dżuma, tyfus, zapalenie płuc… 14 dni na pojawienie się objawów choroby, a później nawet kilka tygodni jej trwania to było za mało aby jej nosiciel mógł dotrzeć z końca świata do Rzeczypospolitej albo Prus.
WHO ogłosiło pandemię koronawirusa, a w Pasłęku nie dzieje się nic. , prawie nic. W aptekach zlikwidowano szyby odgradzające farmaceutki od kupujących leki, nauczyciele zabierają dzieci na wycieczki do dużych miast, a ksiądz organizuje pielgrzymkę do Rzymu. To zdanie jest ku pamięci, gdyż jak znam ludzi to za miesiąc nikt o swojej nierozumności nie będzie pamiętał.

Poniżej przedstawiam rozdział z Kroniki ks. Cyganka „Epidemie”. Czytając go uświadomiłem sobie, że wcześniej temat mnie nie interesował. Ot, taka statystyka o tym ile osób umarło. Teraz czytając te fragmenty kroniki dostrzegam to jak niewiele się zmieniło nasze zachowanie od czasów Średniowiecza. Może i myjemy owoce i swoje ciała, ale dalej nie bierzemy na poważnie przestrzegania zasad dbających o nasze życie i zdrowie.
„EPIDEMIE”
(tekst przepisany z kroniki ks. Cyganka)
Jedną z klęsk, na którą ludzie średniowieczni nie mieli wpływu, to były epidemie – straszliwe zarazy różnego asortymentu włącznie z chorobą tyfusu, cholery i dżumy. Dziś nam wiadomą jest rzeczą, że roznosicielem chorób są bakterie, a którym sprzyja brud. Ówcześni ludzie o bakteriach nic nie wiedzieli, a od brudu też się nie wiele strzegli i stąd wybuchały tak straszliwe epidemie. Nie umieli też ich zwalczać, a inni sądzili, że to jest dopust Boży, więc i sprzeciwianie się jemu, jest nie wskazane lub wysiłki ludzkie nie wiele tu pomogą.
Jeśli były groźne epidemie od XV-XVIII wieku, to my o nich coś wiemy, są z tego czasu pewne piśmienne przekazy, ale z wieków wcześniejszych nie wiele o nich wiemy, możemy tylko przypuszczać, że i tamte wieki nie były wolne od klęsk. W latach 1350-1353 na Prusach panowała tak straszna epidemia, że wyludniła okolice do 80%. Nie było komu zbierać a pola ani paść bydła, które do zimy to sobie jakoś radziło, ale pod zimę zdychało masowo z głodu i zimna.
Ludności wtedy było mniej i wioski były rzadsze, lasów i zieleni znacznie więcej, to wszystko hamowało rozwój bakterii, a jeśli i były to w liczbach pożerały mnie ludzi, bo ich mało było.
Dziwna rzecz, że Pasłęk w tych klęskach żywiołowych miał jakieś szczęście, że nie wszystkie epidemie docierały do niego, jakoś go omijały, a jeśli te, które dotarły, nie były tak groźne, jak gdzie indziej. Na przykład w 1529 r. była groźna epidemia na całych Prusach, a w Pasłęku zmarł na nią, na tak zwany „Schweisskrankheit” – pot. jucha, wylew krwi – biskup pomezański Erhard von Queiss, będący wówczas przejazdem w Pasłęku.
Domy, w których była zaraza oznakowano kredą i omijano je z daleka. W kościołach wywoływano silne przeciągi dla rozpędzenia zarazy – surowo zabraniano sprzedawania ubrań po zmarłych na zarazę, nakazywano je palić. Zakazywano obchodzenia zbiorowych chrzcin, wesel czy nawet ograniczano zbiórki w kościołach i naukę w szkołach oraz zebrań publicznych. Niestety biedota nie przestrzegała tych zarządzeń, przez co może powodowała nowe ogniska zarazy.
W 1348 r. była powszechna zaraza na Prusach, zresztą ta zaraza szalała w całej Europie tzw. „płucna dżuma”, na którą w samym Elblągu zmarło 6 000 osób czyli więcej, niż połowa ludności, a w Gdańsku zmarło w tym roku 13 000 osób, czyli znów więcej, niż połowa ludności. Być może, że i Pasłęk miał straty wielkie, ale o tym nie zostawiono przekazu.
W XVI i XVII wieku na terenie Prus było 14 większych epidemij, zaś mniejszych i w poszczególnych miastach było ich daleko więcej, bo jak mówią zaraza stale była, tylko na pewien czas przycichła lub z większym nasileniem się ujawniła.
Medycyna ówczesna o ile w pewnych wypadkach konkretnych chorobowych pomagała, to na epidemie wpływu nie miała, a przynajmniej mały. Zdawano sobie sprawę, że powodują ją pewne zarazki i że czystość osobista i ogólna ją ogranicza, to też kładziono wielki nacisk, aby ją zachowywano. I tak np. w 1512 r. gdy Albrecht został Wielkim Mistrzem, i często do Pasłęka przyjeżdżał, to aby go uchronić przed zarazą, wydał polecenie naczelnikowi Zamku, aby:
a. żaden podróżny czy nawet knecht nie mieli praw bez specjalnego pozwolenia wychodzić czy przychodzić do Zamku,
b.w nocy trzymało straż dwóch szlachciców względnie uzbrojonych knechtów, aby przestrzegali zarządzenia i byli kontrolowani przez rycerzy,
c. brama zamkowa od godz. 7 wieczorem do godz. 4 rano była zamknięta i w tym czasie straż musiała być na swoich miejscach,
d. nie wolno było w czasie zarazy w mieście wychodzić i wchodzić do zamku, by nie przynieść choroby,
e. nikt nie powinien w czasie zarazy wchodzić do kuchni, ani z niej wynosić. Potrawy były roznoszone na stanowiska służbowe,
f. każdej soboty zapasy żywności były kontrolowane z informacją, gdzie i kiedy i u kogo zostały kupione, aby ich nie brakło i nie były zarażone,
g. każdy z nich otrzymywał pewną porcję piwa. Knechci jedli w stajniach bo tam mieli swe prycze do spania, inni spali w bramach, a szlachta i rycerze spożywali jedzenie w ogólnej jadalni w zamku.
h. stróż bramowy miał rozkaz nikogo nie wpuszczać do zamku bez zezwolenia naczelnika, ani wpuszczać do miasta. Nawet kapelanowi zamkowemu nie wolno było wychodzić i utrzymywać kontaktów z miastem.
i. nawet wtedy, gdyby Bóg Wszechmogący zesłał na miasto zarazę, nie wolno nikomu opuszczać zamku.
k. do łaźni mieszkańcy zamku musieli iść raz w tygodniu we środy od godz. 12 do 2 po południu, a nie w innym czasie i kierownik tej łaźni miał surowy nakaz nie wpuszczać nikogo z miasta do łaźni i dbać o … (?!)
Ten ordnung zamkowy wskazuje, jak bano się zarazy i jak pewną ostrożność i czystość w ubiorze i koło domów wpływały dodatnio na odpędzenie zarazy, która w mieście była, a do zamku jej nie „wpuszczono”. Nie zawsze się to udawało, ale co bądź ograniczało jej zasięgi.
W 1529 r. chorował na czerwonkę również Albrecht, ale się z niej jakoś wylizał. Zarazę tę ktoś przywiózł z Francji i na Prusach z tej choroby zmarło 30 000 ludzi.
W 1549 r. powtórzyła się ona i była w Królewcu tak groźna, że Albrecht uciekł z miasta i przybył do Pasłęka, który był uważany za szczęśliwe miasto, bo niemal w połowie omijały zarazy to miasto.
W 1559 r. czerwonka przedostała się na Warmię i tu zrobiła takie spustoszenie, o jakim dawno nie słyszano. Pasłęk w tym roku był wolny od zarazy.
Nie ominęła natomiast Pasłęka zaraza w 1572 r. i tu zrobiła duże spustoszenie.
Dał się również we znaki rok 1602, w którym na całych Prusach zaraza zbierała obfity plon, ale na szczęście Pasłęk ominęła.
Nie ominęła go natomiast w roku 1620. Nie znamy liczby umarłych z tego roku, bo większość grzebano bez rejestracji we wspólnych mogiłach. W samym tylko Królewcu zmarło wtedy 11 425 os.
W 1625 r. na Warmii i Prusach zmarło 100 000 osób – musiała ona i w Pasłęku zrobić nie małe szkody, skoro magistrat wydał zarządzenie, że w grzebaniu umarłych muszą brać nie tylko członkowie cechów, lecz i robotnicy dzienni oraz służebni. Końmi na saniach przywożono na cmentarz trupów.
Największa epidemia w Pasłęku była w roku 1629, w którym za pół roku roku od lipca do 31 grudnia zmarło 744 osoby.
w lipcu – 25 osób
w sierpniu – 130
we wrześniu 185
w październiku 142
w listopadzie – 78
w grudniu 44
604
Reszta przypada na pierwszą połowę roku.
W 1639 r. w Królewcu za 3 miesiące zmarło 1262 osoby, ale w Pasłęku nie było wtedy epidemii.
W 1655 r. wybuchła epidemia na całym Pogórzu (Oberlandzie) tak, że król szwedzki wysłał natychmiast swą żonę do Szwecji, a sam przeniósł swą kwaterę z Pasłęka do Fromborka, ale nie obeszło się bez ofiar w wojsku szwedzkim. I ta epidemia z małymi przerwami grasowała na Prusach do 1677 r.
Księgi zmarłych kościoła pasłęckiego notują w 1656 r., że zmarło w tym roku 275 osób i w następnym roku 191 osób, co grubo przekraczało stan urodzenia. Normalna śmiertelność w parafii Pasłęk wynosiła 60 – 90 osób.
W 1669 r. wyszło policyjne zarządzenie, żeby trupów w połowie grzebali mistrzowie cechów, a w połowie ich czeladnicy i uczniowie. Trupa należało przy pomocy narzędzi owinąć w prześcieradło wpierw obsypując go prochem wapiennym i potem wywlec z domu, wciągnąć na sanie i zawieźć na cmentarz robiąc wszystko tak, by się trupa rękami nie dotknąć i zakopać go, a sami dobrze wytrzeć ręce wapnem i zmyć strumieniem bieżącej wody.
w 1709 r. i następnym były bardzo groźną zarazą szalejącą w całych Prusach, a w szczególności w Zalewie, gdzie niemal wszyscy żyjący ludzie wymarli, a na całych Prusach zmarło wtedy 202 000 ludzi, czyli 1/3 całego nasilenia.
W 1736 r. – panowała na całych Prusach czerwonka (die rote Ruhr) i na tę chorobę zmarło w Pasłęku 133 osoby.
W 1767 r. zmarło na tzw. „suchoty” (Schwindsucht) 23 osoby, a na epilepsję i ze starości tylko 8 osób.
Do zażegnywania epidemiom w Pasłęku w znacznej mierze przyczyniało się istnienie apteki Christianich, którzy przez 3 pokolenia pełnili tę służbę, chodując w swych ogrodach botanicznych zioła lecznicze i udzielali rad, jak się zachować w czasie epidemii.
Wiek XIX przyniósł pod względem higieny znaczny postęp. Wychodziły królewskie zarządzenia odkażania wszelkich rowów ściekowych, kloak, żeby ścieki były nakrywane deskami i przysypywane ziemią, żeby były usuwane ogniska wylęgu bakteryj w błotnistych sadzawkach, kałużach, śmietnikach itp.
Trzy dalsze pokolenia świetnych lekarzy Creutzwieserów, a zwłaszcza ostatni Karol Creutzwieser zasłużyli się na tym polu dbania o higienę, ogromnie skutki ich pracy były widoczne.

Wojny były i są nadal przyczynami wybuchów epidemii. Brak lekarstw, niedożywienie, większa niechlujność, utrudnione działania sanitarne i setki innych przyczyn są roznosicielami tyfusów czy innych chorób.
O ile w drugiej połowie XIX wieku i na początku XX wieku już po opanowaniu z grubsza epidemij śmiertelność przekraczała liczbę urodzin, to takie lata uważało się za epidemiczne. Statystyki wykazują, że w latach 1800 – 1832 było kilka takich lat, które zależałoby uznać za epidemiczne, choć nie na wielką skalę. Np. w wymienionych latach liczby w nawiasie będą wskazywały nadwyżkę zmarłych na urodzonymi:
1800 (32), 1808 (229), 1810 (50), 1813 (68), 1831 (51), 1832 (50).
W XIX wieku trafiały się wybuchy cholery i tak w 1831 roku w Królewcu zmarło 1323 osoby na cholerę, w Elblągu 150 osób, a w Pasłęku zmarło w tym roku 33 osoby na 85 chorych.
Jedna rodzina mieszkająca na Zamkowszczyźnie (Amtsfreiheit) składająca się z 9 osób wymarła całkowicie.
Zdarzały się i później wyskoki cholery, jak:
w 1852 zmarło na cholerę w Pasłęku 7 osób, w 1855 – 30 osób, w 860 – 60 osób, poszczególne przypadki cholery notowano jeszcze w 1883, 1885, 1892, 196 r.
Wybuchały też epidemie wśród zwierząt. Wspominałem już o takiej groźnej zaraźliwej chorobie bydła w 1810 czy 1819 r. Zaraził się od takiej chorej krowy jeden z Creutzwieserów w 1810 r. i zmarł, a w 1819 r. padło w Pasłęku 9 wołów, 40 krów i 10 cieląt.
Budowa sieci kanalizacyjnej ogromnie wpłynęła na zapobieżenie rozwijających się chorób epidemicznych no i medycyna z chwilą wykrycia zarazka – bakterii i znalezienia środków na ich zabijanie, polepszyły stan zdrowotny i ustrzegły ludzkość od tych strasznych i ciężkich klęsk, które 10-io krotnie więcej pochłonęły istnień ludzkich niż ówczesne wojny.
Medycyna zrobiła duże postępy i zapobiega powtarzaniom się epidemij, lecz pod warunkiem, że z higieną trzeba być za pan brat.”
ks. Kanonik Kazimierz Cyganek
Kronika parafii Pasłęk, 31.12.1980
Życzę wszystkim zdrowia oraz tego aby nie narażali innych na jego utratę!





















Mapy Polska XX-XXI wiek