W sali widowiskowo-kinowej POK, 16 lutego 2018 (piątek), odbył się Walentynkowy Koncert Jazzowy. Jako pierwsi wystąpili uczniowie sekcji wokalnej Pasłęckiego Ośrodka Kultury prowadzonej przez Wojciecha Hazę.
Wystąpili:
Michał CichockiOla Borowska
– Ola Borowska (uczennica klasy I Zespół Szkół Ekonomicznych i Technicznych) „Perfect”,
– Katarzyna Cichocka (uczennica kl. I Liceum Ogólnokształcącego w Pasłęku) – piano, Michał Cichocki (uczeń kl. VI Szkoły Podstawowej nr 3) – wokal, Wojciech Haza (nauczyciel muzyki w POK) – saksofon, w piosence „Kochać”,
– Kinga Jankiewicz (uczennica kl. VII Szkoły Podstawowej nr 1)- „Smak radości”,
Julia JarkaKinga Jankiewicz
– Julia Jarka (uczennica kl. VII Szkoły Podstawowej nr 1)- wokal „Zakochani”.
Gwiazdą wieczoru był zespół „GoGo Jazz Machine”. Oprócz wykonań jazzowych usłyszeliśmy kilka standardów z muzyki filmowej oraz przebojów muzyki pop.
Zespół GoGo Jazz Machine w składzie:
Fot. POK Pasłęk (Małgorzata Olewnik)
Vocal – Małgorzata Szarek
Instrumenty klawiszowe – Mariusz Gęgotek
Trąbka, flugelhorn – Marcin Gawdzis
Saksofon – Mariusz Kozłowski
Kontrabas – Andrzej Zielak
Perkusja – Krzysztof Narodowski
Zapraszam do posłuchania kilku utworów z tego koncertu (nagrań dokonano telefonem komórkowym), które nie oddają w pełni świetnych wykonań i wspaniałej atmosfery jaką stworzył zespół.
"Ludzkie gadanie"
Autor tekstu: Agnieszka Osiecka Kompozytor: Seweryn Krajewski Rok powstania: 1976 Wykonanie oryginalne: Maryla Rodowicz (1976)
"Brzydka ona, brzydki on"
Autor tekstu: Jan Wołek Kompozytor: Krzysztof Ścierański Wykonanie oryginalne: Grażyna Łobaszewska Covery: Katarzyna Groniec, Agnieszka Włodarczyk
Oratorium Pasłęckie zostało zorganizowane z okazji 1050-lecia chrztu Polski oraz 719-lecia lokacji Pasłęka. Koncert w kościele św. Bartłomieja odbył się 28 maja 2016 roku.
Projekt został zrealizowany z inicjatywy władz Pasłęka, przygotowany przez Józefa Skrzeka z udziałem pasłęckich chórów parafialnych Carmen Gregorianum (parafia św. Józefa) i Adoramus (parafia bł. Matulewicza) oraz dzieci z pasłęckich przedszkoli.
Muzykę Józefa Skrzeka do tekstów pasłęckich twórców poezji wykonano w dwóch wersjach: na zabytkowych organach Andreasa Hildebrandta w połączeniu ze śpiewem pasłęckich chórów oraz ze śpiewem Józefa Skrzeka do muzyki elektronicznej.
Na płycie znajduje się jedenaście utworów (w wersji live – na żywo).
Płyta współfinansowana ze środków Narodowego Centrum Kultury w Warszawie, Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Gminy Pasłęk.
Uwertura – muz. i wyk. Józef Skrzek el-Instrumentarium, czas 02:52
„Ballada niedokończona” – sł. Zenon Jeleński, muz. Józef Skrzek, wyk. Chór Adoramus a cappella, Maria Korzeniewska – dyrygent, czas 3:15
„Ballada” – sł. Zenon Jeleński, muz. i wyk. Józef Skrzek el_instrumentarium, vocal, czas 05:11
W stukot kopytem wdarł się dźwięk obcy w porannej mgle Rozjarzył się dziwny świat utopiony we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle
A to tylko rozśpiewane kosy budziły się ze snu grały na łąkach złotych, nuciły w łanach lnu we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle
Końskie kopyta cichły uchodząc z świtu w blask padały ciche rozkazy Już czas, już czas, już czas,
we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, we mgle, …
„Spacer na Młyńską Górę” – sł. Helena Górko, muz. Józef Skrzek , wyk. Chóry: Adoramus i Carmen Gregorianum, Maria Korzeniewska – dyrygent, Jacek Matukiewicz – organy, czas 05:27
„Spacer” – sł. Helena Górko, muz. i wyk. Józef Skrzek , el-Instrumentarium, vocal, czas 05:27
Myśli odległe w liściach zaplątane …
Westchnienia …
Myśli odległe …
„Do mego synka tęsknota” – sł. Krystyna Akmin, muz. Józef Skrzek, wyk. Chór Adoramus i Carmen Gregorianum, Maria Korzeniewska – dyrygent, Jacek Matukiewicz – organy, czas 06:08
„Tęsknota” – sł. Krystyna Akmin, muz. i wyk. Józef Skrzek, el-Instrumentarium, vocal, czas 05:49
„Ćmy” – sł. Kaja Zaleska-Korziuk, muz. Józef Skrzek, wyk. Chór Carmen Gregorianum, Jacek Matukiewicz – organy, czas 03:59
„Ćmy” – sł. Kaja Zaleska-Korziuk, muz. i wyk. Józef Skrzek, el-Instrumentarium, vocal, czas 05:19
„Coda” – muz. i wyk. Józef Skrzek, el-Instrumentarium, czas 04:14
„Piosenka o moim mieście” – sł. Mariola Gościniak, muz. Henryk Dąbrowski, aranż. Józef Skrzek, wyk. dzieci z Przedszkola nr 1 w Pasłęku i Przedszkola nr 2 w Pasłęku, Henryk Dąbrowski – dyrygent, czas 03:16
Utwory z płyty „Muzyka wieków w Pasłęku” grane na organach Hildebrandta z kościoła św. Bartłomieja (parafia św. Józefa) w wykonaniu Krzysztofa Urbaniaka oraz w Francien Janse-Balzer, (dyrygentka chórów oraz organistka kościoła luterańskiego).
Utwory (można pobrać w formacie mp3 ze strony: http://paslek/5429-muzyka-wiekow-w-pasleku-plyta)
Richard Wagner: Chór pielgrzymów z opery Tannhäuser (5’05”)
Georg Friedrich Händel: Hallelujah z oratorium Messiah (4’41”)
Wszystkie opisy pochodzą z serwisu internetowego Wikipedia.
Toccata Cleopatra, kompozytor: Aurelio Bonelli
Toccata Athalanta, kompozytor: Aurelio Bonelli
Aurelio Bonelli (ok. 1569 – po 1620) był włoskim kompozytorem, organistą i malarzem. Urodzony w Bolonii, praktycznie nic o nim nie wiadomo, z wyjątkiem tego, że był uczniem malarza Agostino Carraccis. Po tym, jak Adriano Banchieri przeniósł się do Imoli w 1601 roku, Bonelli podjął pracę jako organista w San Michele in Bosco.
Od 1600 roku Bonelli znany jest jako organista w Mediolanie. Również w 1620 roku był organistą San Giovanni in Monte w Bolonii. Bonelli opublikował przynajmniej jeden tom trzyczęściowego Villanelle (Wenecja, 1596), księgę mszy i motetów, i Il Primo Libro de Ricercari et canzoni a quattro voci con toccate e doi dialoghi a otto. W Wenecji Angelo Gardano w 1602 roku opublikował jego zbiór ricercars, canzonas, toccatas i ośmioczęściowych madrygałów (dialoghi). (wg. wikipedia)
Koncert Brandenburski III G-dur (część III Allegro), Johann Sebastian Bach
Tytuł w manuskrypcie Bacha: Concerto 3zo a tre Violini, tre Viole, è tre Violoncelli col Basso per il Cembalo.
Części:
I. (Allegro)
II. Adagio
III. Allegro
Koncerty brandenburskie (BWV 1046–1051) – zbiór sześciu koncertów orkiestrowych Johanna Sebastiana Bacha, ofiarowanych margrabiemu Brandenburgii Christianowi Ludwigowi w 1721, a skomponowanych prawdopodobnie w latach 1718-1721.
W 1721 Bach, prawdopodobnie znużony trzema latami małomiasteczkowej pracy w roli kapelmistrza, 24 marca ofiarował i zadedykował zbiór koncertów znanemu melomanowi, margrabiemu Brandenburgii Christianowi Ludwigowi. Zbiór ten skomponował prawdopodobnie już wcześniej w Köthen, jednakże dla magrabiego, miłośnika języka francuskiego, opatrzył go dodatkowo francuskim tytułem Six Concerts avec plusieurs instruments. Bach liczył prawdopodobnie na posadę u margrabiego, jednakże tak się nie stało. Nieznana jest ani reakcja na te koncerty, ani ewentualne wynagrodzenie. Koncerty odnaleziono po śmierci margrabiego w skrzyni pełnej nut i sprzedano za 24 grosze. Odkryto je ponownie w XIX wieku w archiwum Brandenburgii.
Swoją obecną nazwę Koncerty brandenburskie zawdzięczają pierwszemu biografowi Bacha, Johannowi Nikolausowi Forkelowi, który w napisanej przez siebie biografii tak właśnie je nazwał w 1802.
Pod względem muzycznym koncerty te niewiele łączy. Tytuł wskazuje jedynie, że zostały, być może w sposób zamierzony, napisane na możliwie wiele różnych zespołów, o różnym składzie.
Idea polifonii Muzyka Bacha jest przede wszystkim polifoniczna. W jego czasach polifonia i sztuka kontrapunktu nie stanowi już naczelnego czynnika formotwórczego, choć jest jeszcze podstawą nauczania kompozycji. Wewnętrznym motorem muzyki staje się harmonika. Tymczasem Bach w swojej ewolucji twórczej zmierza do coraz większej polifonizacji muzyki, co było postrzegane przez jemu współczesnych jako anachronizm.
W Koncertach brandenburskich Bach eksperymentuje z formą – gatunkiem koncertu instrumentalnego i tradycją concerto grosso. Próbuje różnych form, różnej obsady, kolorystyki brzmieniowej. Każdy koncert jest pod tym względem inny. Lecz łączy je właśnie polifoniczność.
Koncerty brandenburskie są przejawem nowoczesnego myślenia instrumentalnego, daleko wyprzedzającego swój czas. Są to swego rodzaju utwory pre-symfoniczne. Nowoczesne Koncerty Bacha są jednocześnie głęboko zakorzenione w tradycji, gdzie muzyka poddana była bez reszty polifoniczności. Także ruchliwość głosów jest charakterystyczna dla polifoniczności.
Instrumentalne i zespołowe W Koncertach brandenburskich możemy zaobserwować szczytowe przejawy Bachowskiego instrumentalizmu – zespołowego koncertowania. Polifonia wywodzi się ze źródeł i tradycji wokalnych. Jednak w Koncertach charakter tej polifonii jest całkowicie instrumentalny. Świadczy o tym kształt motywów, rozwijanie tematów, figuracja, prowadzenie narracji oraz sposoby wiązania linii melodycznych. Koncerty przede wszystkim należy grać, a dopiero potem ewentualnie śpiewać.
Koncertowanie W Koncertach Bacha wielowiekowy, głęboki nurt polifonii spotyka się z wartkim strumieniem młodej jeszcze sztuki koncertowania instrumentalnego. Bach po mistrzowsku godzi harmonijnie oba te nurty, czego efektem są te arcydzieła. Tego rodzaje syntezy są znamienne dla całej jego twórczości. W żadnym innym jednak utworze instrumentalnym Bacha myśl polifoniczna nie skrywa się tak głęboko, nie maskuje tak przemyślnie, a sztuka koncertowania nie pochłania tak silnie i całkowicie uwagi słuchacza.
Barwa W Koncertach brandenburskich po raz pierwszy w dziejach kulminuje nowożytna świadomość kolorystyki muzycznej, koncepcja instrumentacji, gdzie każdy z instrumentów jest osadzony w określonej partii i nie może być zastąpiony przez inny. Eksperymentalne podejście przejawia się już w koncepcji obsady, w każdym z Koncertów innej.
Koncerty brandenburskie są piękną i wielobarwną kompozycją, przyjemną i łatwą do słuchania – ale nie do grania. Wymagają one muzyków wirtuozów, mistrzów swego fachu. Takiej muzyki oczekiwał książę i dwór oraz znawcy w Kothen.
Bach w sposób nowoczesny zinstrumentalizował starą polifonię. Motywom i tematom, głosom, liniom, kontrapunktom przypisuje odpowiednie instrumenty. Orkiestrowa przestrzeń zagospodarowana jest polifonicznie – barwami określonych instrumentów. Są to wykształcone wzory postępowania klasycznego i romantycznego symfonizmu – myślenia orkiestrowego i symfonicznej wyobraźni. Rozwijają się tutaj trzy bardzo ważne komponenty przyszłego stylu symfonicznego:
dialog instrumentalnych barw dźwiękowych; rozszczepialność kolorystyczna linii melodycznych; polifonia barw brzmieniowych. Inaczej mówiąc – kontrapunkt kolorystyczny.
Concerto in C Andante, kompozytor: Antonio Soler
Concerto in C Minue, kompozytor: Antonio Soler
Antonio Soler właśc. Antonio Francisco Javier José Soler Ramos (ochrz. 3 grudnia 1729 w Olot, zm. 20 grudnia 1783 w San Lorenzo de El Escorial) – hiszpański kompozytor.
Uczeń Domenico Scarlattiego. Pracę zaczynał jako kapelmistrz katedry w Lérida. Od 1753 był organistą i kierownikiem chóru w klasztorze El Escorial koło Madrytu. Przez pewien czas uczył muzyki w hiszpańskiej rodzinie królewskiej.
Komponował sonaty klawesynowe i organowe, koncerty na dwoje organów oraz utwory religijne. Jest autorem muzyki do dramatycznych interludiów według Pedro Calderona. Napisał także traktat teoretyczny Llave de la Modulacion y antigue dades de la musica. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Antonio_Soler)
Fantasia f-moll K608-Adagio, Wolfgang Amadeus Mozart
Fantasia f-moll K608 – Allegro, Wolfgang Amadeus Mozart
Fantasia f-moll K-608 – Adagio, Wolfgang Amadeus Mozart
Wolfgang Amadeus Mozart (w formie spolszczonej Wolfgang Amadeusz Mozart, ur. 27 stycznia 1756 w Salzburgu, zm. 5 grudnia 1791 w Wiedniu) – austriacki (często spotyka się również określenie niemiecki) kompozytor i wirtuoz gry na instrumentach klawiszowych, którego twórczość związana była głównie z austriackim Wiedniem. Razem z Haydnem oraz Beethovenem zaliczany do trójki klasyków wiedeńskich.
Fantazja f-moll, K608 jest utworem napisanym specjalnie na organy mechaniczne, który Mozart napisał w swoim ostatnim roku. Intensywne i dramatyczne sekcje zewnętrzne zamykają środkową sekcję w formie spokojnej serii wariacji.
Utwór rozpoczyna się stałym, tragicznym tempem marszu, akcentowanym przez duże akordy na „downbeat”, z prostymi kanonicznymi „odpowiedziami” na wysokie tony w partii basowej. Potem następuje fughetta z niezwykłym pomijaniem, powtarzającym się wzorem nut, który sprawia, że pomniejszy klucz wydaje się nieco bardziej taneczny. Przerywa to płynne przejście po zredukowanych siódmych akordach, a następnie otwierające akordy są przywoływane i modulowane w nowe, bardziej pewne ścieżki. Pauza. Delikatna, ważna melodia pastoralna brzmi delikatnie w oddali, nigdy nie zbliżając się do niej. Jest on urozmaicony przez umiarkowaną skalę w większości ósmych nut i prostych upiększeń. Nagle melodia świeci jak poranne słońce i zaczyna modulować z powrotem w kierunku początkowego tempa marszu, które teraz nabrało energii. Drugi fragment fughetta zaczyna się od tematu stworzonego z przemijających tonów z duszpasterskiej melodii, ale z bardziej poważnym powietrzem. Znów jesteśmy przywróceni do początkowych akordów. Zaczyna się trzecia fughetta, a jej temat przechodzi w przemijającą tonację (scale-run) wariacji melodii otwierającej marsz, podsumowując krótko techniki stosowane we wszystkich poprzednich sekcjach. Utwór kończy się wielką kadencją.
Chór pielgrzymkowy z opery Tannhäuser, Richard Wagner
Tannhäuser – opera Richarda Wagnera w trzech aktach, do libretta kompozytora (po niemiecku). Pełny tytuł to Tannhäuser i wartburski turniej śpiewaczy (Tannhäuser und der Sängerkrieg auf Wartburg). Ukończona w 1845, premiera wersji drezdeńskiej odbyła się 19 października 1845, a wersji paryskiej (wykonywanej dzisiaj) 13 marca 1861.
Libretto opery Wagner oparł na średniowiecznej legendzie, inspirację czerpiąc m.in. z wersji Heinego. Uwertura do opery jest bardzo popularna i często wykonuje się ją osobno. Oprócz „Allmächtige Jungfrau” Elżbieta śpiewa jeszcze arię „Dich teure Halle”. Dyskusja Tannhäusera z Wenus w pierwszym akcie jest najbardziej nowatorską częścią opery.
Opera opowiada o niemieckim rycerzu (a przy okazji śpiewaku i poecie – minnesingerze), Tannhäuserze, który odnalazł drogę do legendarnej góry Wenus (Venusberg). Spędził długi czas z boginią na rozkoszach miłosnych, w końcu jednak zapragnął wrócić do ziemskiego świata, by zaznać wolności. Początkowo bogini nie chce go oswobodzić, potem zgadza się, ale wpada we wściekłość i różnymi sposobami próbuje nakłonić rycerza do zmiany zdania. Jednak gdy on przyzywa imię Maryi,Venusberg znika, pojawiają się zielone wzgórza Turyngii. Młody pasterz swoim śpiewem wita nadchodzący maj. Tannhäuser widzi przechodzących pielgrzymów, spieszących do Rzymu, i uświadamia sobie ogrom swoich grzechów. Rycerze landgrafa Turyngii Hermana, dawni towarzysze Tannhäusera, odnajdują go podczas polowania i namawiają, by powrócił z nimi na zamek Wartburg. Tannhäuser nie daje się przekonać, dopóki Wolfram von Eschenbach, jego przyjaciel, nie przypomina mu o Elżbiecie, siostrzenicy landgrafa.
W akcie II okazuje się, że Elżbieta nadal kocha Tannhäusera. Tymczasem na Wartburg przybywają goście (chór „Freudig begrüssen wir”). Wkrótce odbywa się turniej śpiewaczy – tematem jest istota miłości. Jako pierwszy występuje Wolfram, w swojej pieśni wielbiąc miłość obyczajną, dworską. Tannhäuser – który kiedyś złożył Wenus przysięgę, że jeśli go wyswobodzi, zawsze będzie ją wielbił swoją pieśnią – śpiewa na cześć bogini o miłości ziemskiej, nieczystej, czym ściąga na siebie gniew pozostałych rycerzy – ich oburzenie sięga szczytu, gdy bohater wyjawia, że był w Venusbergu. Wszystkie damy, urażone, opuszczają salę, z wyjątkiem Elżbiety, osłupiałej, podtrzymującej się filaru, by nie upaść. Rycerze chcą zabić Tannhäusera, jednak Elżbieta go broni. W oddali słychać pieśń pielgrzymów i Tannhäuser wyrusza wraz z nimi do Rzymu, by błagać papieża o odpuszczenie grzechów.
Modlitwa Elżbiety w III akcie W akcie III jest już jesień. Te same pola, na których znalazł się Tannhäuser po zniknięciu Venusbergu, ukazują się nam w złotobrązowych barwach. Wolfram widzi Elżbietę, modlącą się o zbawienie Tannhäusera (aria „Allmächtige Jungfrau” – „Wszechmocna Dziewico”, modlitwa do Maryi). Wracają pielgrzymi, jednak nie ma wśród nich Tannhäusera. Wkrótce Elżbieta odchodzi, znikając we mgle, a Wolfram (który sekretnie kocha Elżbietę) śpiewa arię „O du, mein holder Abendstern” („O, moja droga gwiazdo wieczorna”). Słyszy go Tannhäuser, który samotnie powraca z Rzymu, początkowo traktując Wolframa oschle i ironicznie. Wolfram jednak mówi, że współczuje Tannhäuserowi, na co ten wyznaje swoją rozpacz: papież przyjął go, lecz powiedział, że prędzej jego pastorał zakwitnie, niż Niebiosa przebaczą grzesznemu rycerzowi. Tannhäuser chce wrócić do Venusbergu – Wolfram próbuje go od tego odwieść, jednak pojawia się Wenus we własnej osobie, wzywając do siebie Tannhäusera. Nadchodzi orszak ze zwłokami Elżbiety, którego jednak Tannhäuser, bliski całkowitego zatracenia, nie dostrzega. Ratuje go dopiero Wolfram, przyzywający imię ukochanej – Wenus znika, widząc swoją klęskę. Tannhäuser umiera, wołając „Święta Elżbieto, módl się za mnie!” i pojawia się chór pielgrzymów, obwieszczających, że pastorał papieża zakwitł – Tannhäuser będzie zbawiony.
Hallelujah z oratorium Messiah, Georg Friedrich Händel
Mesjasz (HWV 56) – oratorium skomponowane w 1741 roku przez Georga Friedricha Händla. Jest to najpopularniejsza kompozycja Händla, a słynny chór „Hallelujah” z tego oratorium zalicza się do jego najbardziej rozpoznawalnych kompozycji. Dzieło to przyniosło kompozytorowi światową sławę i niezmiennie w każdej epoce przyjmowane jest z zachwytem. Stawiane jest na równi z Pasją według św. Mateusza J.S. Bacha.
Mesjasz powstał w zaledwie dwa tygodnie, między 29 VIII a 14 IX 1741 roku, w czasie szczególnym dla kompozytora, kiedy to narosłe wokół Händla intrygi zniechęcały go do dalszego komponowania. Postanawiając opuścić na zawsze Anglię (w której dziś uważany jest za narodowego kompozytora), przyjął zaproszenie do Irlandii, na koncerty w Dublinie. Irlandczykom, w podziękowaniu za ofiarowaną gościnę, zadedykował nowe oratorium Mesjasz. Premiera odbyła się w Dublinie 13 kwietnia 1742 roku.
Już podczas próby generalnej irlandzcy krytycy zgodnie pisali, że jest to najdoskonalsza kompozycja wszech czasów. Ale sukces dubliński nie został powtórzony w Londynie, gdzie oratorium zostało wystawione pod zmienionym tytułem A sacred oratorio (1743). Początkowe niepowodzenie dzieła spowodowane było przede wszystkim kwestiami religijnymi (oratorium złożone z cytatów z Pisma Świętego wystawiane w operze przez zespół teatralny). Dopiero po roku 1750 Mesjasz został w Anglii przyjęty z aplauzem.
Tekst oratorium, złożony z 52 ogniw, jest zaczerpnięty z wersetów Pisma Świętego (głównie ksiąg prorockich Starego Testamentu, ale również z Nowego Testamentu). Ich wyboru i zestawienia dokonał Charles Jennens.
Dzieło podzielone jest na trzy części:
pierwsza jest zapowiedzią przyjścia Mesjasza, druga opowiada o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Mesjasza, trzecia mówi o misji zbawienia ludzkości. Wykonanie kompozycji, trudnej technicznie, wiązało się każdorazowo z kłopotami związanymi z doborem odpowiednich wykonawców. Dlatego niektóre fragmenty, w zależności od możliwości, były wielokrotnie zmieniane przez samego Händla, a później przez innych kompozytorów. W związku z tym powstało kilka wersji Mesjasza. Wśród nich jest opracowanie Wolfganga Amadeusa Mozarta oraz wersja Fryderyka Chrysandra – biografa i znawcy muzyki Händla. Wersja Foundling Hospital (przygotowana dla cyklu koncertów charytatywnych mających wspomóc The London Foundling Hospital) z 1754 roku zalicza się do źródłowych partytur tego oratorium.
Najbardziej znanym fragmentem Mesjasza jest chór Hallelujah. Podczas jego wykonania obecny na koncercie król Jerzy II wstał z miejsca, a wraz z nim cała publiczność. Na pamiątkę tego zdarzenia tradycja ta została zachowana w Wielkiej Brytanii i kontynuowana jest w niektórych krajach europejskich (m.in. w Polsce). (wikipedia)
Polichromia kościoła św. Bartłomieja w Pasłęku jest dziełem malarzy: Tadeusza lub/i Józefa Drapiewskiego, którzy byli synami Leona Drapiewskiego (ur.1885 zm.1970). Wraz z Władysławem Drapiewskim (najbardziej znanym z tej rodziny malarzy sakralnych, ur.1876 zm.1961) oraz Kazimierzem Drapiewskim (ur.1889 zm.1978) w okresie od lat dwudziestych do lat siedemdziesiątych XX wieku wykonali oni polichromie w 122 kościołach północnej polski (większość na tzw. ziemiach odzyskanych). Polichromia w Pasłęku została wykonana na przełomie lat 1958-1959 co oznacza, że musiał ją wykonać jeden z synów Leona, gdyż ojciec i stryjowie byli już w zbyt podeszłym wieku (odpowiednio Kazimierz- 70 , Leon – 74, Władysław – 83 lata). Prace te były częścią remontu jaki rozpoczął proboszcz parafii ks. Dr Zajkowski, a zostały zakończone już za kadencji proboszcza ks. mgr Kazimierza Cyganka. Nie znane są szczegóły prac takie jak rodzaj farb i technika wykonania. Ksiądz Cyganek zaznaczył w swojej kronice jakoby malarze nie użyli farb takiej jakości jaką podali w umowie. Farby jakimi powinni malować to zapewne farby krzemianowe z potasowym szkłem wodnym, jakich używał Władysław Drapiewski przy malowaniu katedry w Płocku. Czy użyto takiej czy też innej farby ? Nie wiadomo. Brak jest również szczegółowego opisu postaci świętych figurujących na łuku przed prezbiterium oraz wyjaśnienia sceny jaką przedstawia polichromia. Niniejsza praca jest próbą opisu tego dzieła. Należy również zaznaczyć, że polichromia przedstawiająca świętych została odnowiona w czasie gdy proboszczem był ksiądz prałat Adam Tylutki. Dokumentacja tych prac również nie jest znana. Jedynym dowodem tej renowacji jest fakt, że do 1983 r. (początek administracji ks. Tylutkiego) brak było nimbów (poświaty wokół głowy) przy dwóch postaciach, które zostały kanonizowane przez Jana Pawła II, a więc po roku 1978. Oznacza to, że wizerunki tych świętych przedstawiają postacie, które przed rokiem wykonania polichromii nie były jeszcze ogłoszone świętymi. Chodzi o postacie św. Jadwigi (skrajnie po lewej stronie) oraz bł. Brata Alberta Chmielowskiego (skrajnie po prawej stronie).
Scena przedstawia grupę 14 świętych adorujących najświętszy sakrament. Nad monstrancją unosi się Duch Święty w postaci gołębicy. Wyżej, w otoczeniu aniołów widzimy Matkę Boską w koronie zasiadającą na tronie, trzymającą na kolanach Jezusa Chrystusa, również w koronie. Aby zinterpretować scenę tej polichromii należy wrócić do pierwotnego obrazu (bez nimbów u dwóch postaci). Przez lata patrząc na twarze świętych odnieść można było wrażenie, że każda z dwóch grup ofiarowuje Jezusowi przez wstawiennictwo jego Matki Królowej Polski dary swojej świętości. Z lewej strony klęczący święty Wojciech trzyma palmę męczeństwa, a z prawej, również klęczący, św. Kazimierz Jagiellończyk – koronę, której nigdy za życia nie założył. Za nimi klęczą lub stoją inni święci wraz ze swoimi „darami” świętości. Na końcu każdej grupy stoją osoby, które nie zostały jeszcze ogłoszone świętymi. To właśnie za nimi orędują zakonnice i zakonnicy, biskupi i królewicz. Naiwnie można było zastanawiać się na tym, której grupy dary zostaną przyjęte? Tak odbierałem tę scenę. W chwili kiedy ujrzałem domalowane poświaty wokół królowej i zakonnika wiedziałem, że prośby zostały wysłuchane i zostali oni ogłoszeni świętymi. Stało się tak za pontyfikatu papieża Jana Pawła II. Jaki teraz przekaz niesie obraz świętych ? Na polichromii w Swarzewie, mimo remontu, świadomie podjęto decyzję o nie domalowywaniu nimbu dla św. Jadwigi.
W roku 1958 ks. dr Stefan Zajkowski rozpoczął remont kościoła, który wcześniej, przez stulecia był miejscem modlitw ewangelików niemieckich. Opisał to, wraz z własną oceną, w swojej kronice ks. mgr Cyganek. W miejscu, gdzie obecnie jest wizerunek świętych, widniał napis będący zapewne cytatem z biblii. Istotą remontu było nie tylko dostosowanie kościoła do obrządku wyznania rzymsko-katolickiego, ale także podkreślenie historycznej polskości tych ziem. Ludność napływowa z Wołynia, Ukrainy, Wileńszczyzny oraz innych rejonów Polski miała poczuć w kościele jedność narodową oraz wspaniałą, chrześcijańską historię. Dlatego na polichromii zostali umieszczeni znani i czczeni święci związani z Polską. Takie podejście wymagało zatrudnienia malarza, który specjalizował się w wizerunkach tychże świętych. Istotnym dowodem tej tezy jest fakt, że panowie Drapiewscy malowali głównie świętych polskich oraz sceny biblijne. Podobne grupy świętych, jak w pasłęckim kościele widnieją w innych kościołach np. w Swarzewie i Czaplinku. Różnice polegają na ilości świętych (np. w Swarzewie jest ich 19, w Czaplinku – 24), w kolorystyce szat oraz tzw. atrybutach ikonograficznych charakterystycznych dla świętego. Niestety, w żadnym z wymienionych kościołów nie odnalazłem dokładnej informacji nt. oznaczenia świętych z polichromii. Bardzo istotne jest wymienienie świętych na ścianie w kościele Podwyższenia Krzyża w Czaplinku. Podpisy jednak nie są bezpośrednio pod postaciami i nie określają jednoznacznie, którego świętego oznaczają. Porównanie bezpośrednie a czasami drogą eliminacji pozwoliło określić tylko niektóre postacie w naszym kościele. Dla przykładu postać świętej z lewej strony: zakonnica klęczy a obok niej znajduje się model klasztoru. Tak są przedstawiane św. Kinga i bł. Jadwiga Śląska. Obydwie święte były księżnymi, które wstąpiły do zakonu. Jedna należała do zakonu klarysek (czarny habit) a druga do zakonu norbertanek (biały habit). Odnalezienie bł. Jadwigi w innej grupie świętych na polichromii w Czaplinku w stroju książęcym jest jedną z przesłanek, że świętą z polichromii pasłęckiej jest św. Kinga a nie bł. Jadwiga Śląska. Należy zaznaczyć, że postacie świętych, malowane przez Drapiewskich, mają w różnych kościołach bardzo podobne pozy, a nawet są malowane w tych samych grupach. Ilość miejsca na łuku pasłęckiego kościoła ograniczyła liczbę świętych. Polichromia zyskała na wyrazistości.
Warto zwrócić uwagę, że artysta dokonał symetrycznego podziału świętych na dwie grupy. Po każdej ze stron znajdują się: postać w koronie, 2 biskupów , 4 osoby zakonne. Więcej. Po lewej stronie wśród postaci zakonnych: 2 klaryski, 1 jezuita i 1 dominikanin. Po prawej stronie: 2 franciszkanów (Bracia Mniejsi są bratnim zakonem, dla zakonu, który założyła święta Klara), 1 jezuita i 1 dominikanin. Po lewej i prawej stronie 4 postacie stoją a 3 klęczą. Po lewej stronie: księga, palma męczeństwa, korona (wspomniana), pastorał. Po prawej tak samo. Artystyczna symetria! Gdyby św. Kingę malarz przedstawił w szacie książęcej i z koroną na głowie (jak to czynili inni malarze) to nie zostałaby zachowana symetria . Pragnę podkreślić, że na polichromii są umieszczeni wszyscy aktualni patroni Polski (pierwszo i drugorzędni) oraz 4 patronów historycznych. Brakuje 4 świętych historycznych: św. Jana z Dukli, św. Jana z Kant, św. Floriana i św. Wacława. Brakujące postacie świętych, również w innych kościołach nie były malowane przez panów Drapiewskich zbyt często (np. nie spotkałem się z wizerunkami św. Floriana i św. Wacława). Z racji informacji zawartej w kronice ks. Cyganka o tym, że malowanie kościoła nie zostało dokończone (dowodem mogą być białe boczne ściany kościoła) można domniemywać, że wizerunki innych świętych również były planowane. Właśnie tak jest np. w Czaplinku, gdzie polichromia ze świętymi zajmuje niemal cały kościół.
Poniższe opisy świętych zawierają informacje dotyczące sposobu w jaki artyści ich przedstawiali. Chodzi przede wszystkim o tzw. atrybuty mające wyróżnić postać spośród innych świętych. Liczba świętych i błogosławionych rzymsko-katolickich nazwanych i związanych z Polską wynosi ponad 130. Analizując jakiego świętego przedstawia dany wizerunek, obok analizy tzw. atrybutów ikonograficznych i porównania z innym pracami danego malarza, należy wziąć pod uwagę wszystkie postacie mające wspólne cechy dla danego wizerunku. Jeśli postać jest mężczyzną w szatach biskupich i do tego ma być związana z polską to analizę ograniczamy do kilku lub co najwyżej kilkunastu osób. Sporym wyzwaniem jest potwierdzenie osób zakonnych ze względu na historyczne zmiany dotyczące koloru habitów. Ponadto każdy malarz dodaje pewne elementy związane z życiem świętego, ale niestosowane przedtem przez innych artystów.
klęczą: św. Kinga, św. Stanisław Kostka, św. Wojciech
prawa grupa (od lewej strony):
stoją: św. Stanisław biskup, bł. Jakub Strzemię, św. Jacek Odrowąż, św. Albert Chmielowski
klęczą: św. Kazimierz Jagiellończyk, św. Andrzej Bobola, bł. Władysław z Gielniowa
Postacie świętych, w kolejności od lewej strony (będąc zwróconym twarzą w kierunku ołtarza).
1. Św. Jadwiga Andegaweńska – królowa Polski
Atrybuty świętej: najczęściej jest to postać w koronie i w królewskich szatach.
Atrybuty z polichromii: pełna zgodność z powszechnym wyglądem tj. postać w koronie i królewskich szatach.
Święta Jadwiga w czasie powstawania pracy nie miała nimbu, a po roku 1983 został on domalowany. Fakt ten świadczy, że postać z polichromii musiała być kanonizowana po roku 1959. Królowa Jadwiga została beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II w 1979 roku, a w roku 1997 odbyła się jej kanonizacja. Fakt ten jednoznacznie określa jej postać na polichromii (inne królowe nie były w tym czasie kanonizowane).
2.Bł. Salomea – księżniczka polska, pierwsza klaryska w Polsce.
św. Klara
Atrybuty błogosławionej: gwiazda i habit zakonu klarysek. Ponadto powszechne są wizerunki z krzyżem w ręku.
Atrybuty z polichromii: gwiazda nad nimbem, krzyż i korona cierniowa w rękach, habit (zgodny z habitem z pierwszych wizerunków św. Klary).
Tradycja mówi, że w momencie zgonu Salomei, siostry otaczające łoże umierającej ujrzały wychodzącą z jej ust jasną gwiazdę, która uniosła się do nieba.
Porównując ten wizerunek z wizerunkami postaci w analogicznej pozie i stojącej tak samo obok św. Królowej Jadwigi w kościołach w Czaplinku (podpisanym bł. Salomea) i Swarzewie, można zauważyć występujące różnice w kolorze habitu (tam: czarny) oraz brak jakichkolwiek atrybutów tj. gwiazdy, krzyża i korony cierniowej. W pasłęckim kościele habit jest w kolorze szaro-jasnobrązowym z czarnym welonem. Często bł. Salomea jest ukazywana w ikonografii w habicie brązowym lub czarnym. Klaryski obecnie mają habity w kolorze czarnym, jednak wiele obrazów i figur samej św. Klary, założycielki zakonu, jest niemal identycznych w kolorystyce z habitem bł. Salomei z pasłęckiej polichromii. Ten sam kolor habitu ma również klęcząca obok św. Kinga, która również była klaryską. W kościele w Czaplinku św. Kinga (również klęcząca) ma inny kolor habitu – brązowy z jasnym płaszczem. Pozwolę sobie stwierdzić, że postać bł. Salomei z kościoła św. Bartłomieja w Pasłęku jest najbardziej wyrazistą w stosunku do porównywanych postaci tej świętej w innych kościołach. Zgodność wyglądu habitu ze św. Kingą oraz gwiazda i trzymany w rękach krzyż są powszechne w jej wizerunku. Szczególnie istotny jest fakt, że wśród świętych związanych z Polską tylko bł. Salomea przedstawiana jest z wizerunkiem gwiazdy.
św. Klara i Franciszek
3. Św. Kinga – księżna polska, klaryska (patronka polskich samorządowców).
Atrybuty świętej: habit klaryski lub księżnej, makieta klasztoru ze Starego Sącza, bryła soli w której bywa pierścień.
Atrybuty z polichromii: habit klaryski (analogicznie jak u bł. Salomei), makieta klasztoru.
Opis postaci został zawarty częściowo przy opisie bł. Salomei, która była szwagierką św. Kingi. Tylko dwie święte związane z polską są przedstawiane z wizerunkami kościoła lub klasztoru. Są to św. Kinga (córka króla Węgier i żona polskiego księcia) oraz bł. Jadwiga Śląska (córka księcia bawarskiego i żona polskiego księcia). Pierwsza należała do zakonu klarysek (czarny habit) a druga do zakonu norbertanek (biały habit z czarnym welonem). Obie są przedstawiane w stroju księżnej lub w stroju zakonnym. Kolor habitu z polichromii jest jasnobrązowy – taki jak na wczesnych wizerunkach u św. Klary (założycielki zakonu klarysek). Ponadto bł. Jadwiga Śląska w Czaplinku jest namalowana w innej grupie świętych i w dodatku w szatach księżnej z koroną na głowie.
4. Bł. Wincenty Kadłubek – biskup, zakon cystersów, kronikarz polski
Atrybuty z polichromii: szata biskupia, pastorał, księga
Błogosławiony Wincenty Kadłubek był biskupem krakowskim. Znany jest powszechnie jako autor Kroniki polskiej – drugiego dzieła w historii Polski. Na polichromii kościoła należy dodatkowo zwrócić uwagę na biało-czerwoną lilijkę na mitrze oraz ozdobny pastorał. Pierwsze oznacza biskupa Polaka. Nie znam powodów, dla których pastorał tego świętego jest bardziej udekorowany, ale na innych obrazach można zauważyć różne ozdoby jego wizerunku np. kamienie szlachetne. Bardzo istotnym argumentem jest fakt podobieństwa z postacią tego świętego na polichromii w Czaplinku (szata jest w innej kolorystyce i niewielka różnica w pozie).
Atrybuty świętego: habit dominikański, krzyż misyjny, kielich, otwarta Ewangelia, laska pielgrzyma, lilia, monstrancja, puszka z komunikantami, różaniec, ognista kula lub ognisty słup nad głową.
Atrybuty z polichromii: habit dominikański, język ognia nad nimbem
Błogosławiony Czesław jest przedstawiony w habicie dominikańskim oraz z językiem ognia nad nimbem. Takie przedstawienie świętego sprawia, że jest on dużo bardziej wyrazisty niż w innych kościołach. Warto wspomnieć, że bł. Czesław był krewnym Jacka Odrowąża (również dominikanina), który został przedstawiony w drugiej grupie świętych. Na polichromii mamy więcej dwie zakonnice z zakonu klarysek będące kuzynkami oraz dwóch dominikanów także będących kuzynami. Przypadek?
6. Św. Stanisław Kostka – jezuita (drugorzędny patron Polski)
Atrybuty świętego: jezuita, najczęściej jak przyjmuje Komunię Świętą z rąk anioła lub św. Barbary
Atrybuty z polichromii: habit jezuity, młodość
Z racji młodego wieku w jakim zmarł (miał 18 lat) na wszystkich wizerunkach wyróżnia się swym młodzieńczym wyglądem. Dodatkowo czarny habit jezuity jednoznacznie określa tego świętego.
7. Św. Wojciech – biskup, męczennik (pierwszorzędny patron Polski)
Atrybut świętego: szata biskupia z paliuszem, wiosło, palma męczeństwa, pastorał księga, czasem przypominająca śmierć odcięta głowa niesiona w ręce. Jego atrybuty to także orzeł oraz włócznie, od których zginął.
Atrybuty z polichromii: szata biskupia z paliuszem, palma męczeństwa
Święty klęczy. Ubrany jest w szaty biskupie. Przed sobą trzyma liść palmy. Na ramionach ma paliusz. Znamienny jest fakt, że jest to jedyny biskup z polichromii, który nie ma biało-czerwonej lilijki. Być może dlatego, że św. Wojciech był Czechem. Dodatkowo płaszcz tej postaci, jak i innego biskupa (też trzymającego palmę) jest w kolorze czerwonym, który symbolizuje męczeństwo. Na innych, porównywanych polichromiach aż takiej zgodności kolorystycznej nie ma. Jest to kolejny fakt świadczący o zgodności z symboliką religijną tej sceny. Cechą wyróżniającą tę postać jest dodatkowo broda, której żaden inny biskup z polichromii nie posiada. Św. Wojciech jest pierwszym, a inaczej określając, najstarszym polskim świętym. W odróżnieniu od św. Stanisława ze Szczepanowa, św. Wojciech prawie zawsze jest malowany z brodą.
Prawa strona polichromii
8. Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz (główny patron Litwy i historyczny Polski)
Atrybuty świętego: strój książęcy z mitrą na głowie i lilią w dłoni, klęczący przed drzwiami zamkniętej katedry, dwie skrzyżowane buławy, herb Jagiellonów, Matka Boska Ostrobramska oraz szarfa z tytułem hymnu znalezionego w trumnie.
Atrybuty z polichromii: strój książęcy, korona w rękach, młodzieńczy wygląd.
Jest to jedyny święty polski, którego atrybutem jest korona. Ponadto, z racji wieku w którym umarł tj. 26. lat, jego młodzieńczy wygląd jednoznacznie wyróżnia tę postać spośród innych wizerunków świętych.
9. Św. Stanisław ze Szczepanowa – biskup, męczennik (pierwszorzędny patron Polski)
Atrybuty z polichromii: strój biskupi z paliuszem, palma męczeństwa, pastorał, księga
Atrybut jakimi jest paliusz i palma męczeństwa zawężają obszar poszukiwań tylko do dwóch świętych biskupów tj. św. Stanisława i św. Wojciecha. Księga z trzymana w ręce (tu: symbol przestrzegania praw Bożych), na której widać biało-czerwoną lilijkę (symbol polskości) jednoznacznie określają tę postać jako św. Stanisława ze Szczepanowa, albo jeśli ktoś woli bardziej współcześnie – Szczepanowskiego. O jego wielkim znaczeniu dla Polski niech świadczy fakt, że jej rozpad na dzielnice a następnie zjednoczenie przypisywano właśnie temu świętemu.
10. Bł. Jakub Strzemię (Strepa) – biskup (patron archidiecezji lwowskiej i Lwowa)
Atrybuty świętego: w stroju biskupa wraz z pieczęcią herbową i wizerunkiem Matki Bożej lub w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu
Atrybuty z polichromii: strój biskupi
Poza biało-czerwonymi lilijkami na mitrze (nakrycie głowy) oraz na rękawiczce (świadczących o polskim pochodzeniu świętego) na pierwszy rzut oka nie widać żadnych atrybutów charakterystycznych dla tej postaci. Po uważnym przyjrzeniu się można zauważyć, że na płaszczu biskupim widać bogatą lamówkę z jakąś postacią (koniecznie trzeba zrobić lepsze zdjęcie). Dopiero analiza postaci przedstawianych w ikonografii wszystkich polskich biskupów ogłoszonych świętymi przed 1958 rokiem (data rozpoczęcia prac nad polichromią) sprawia, że dostrzec można atrybuty tego świętego w innej części polichromii. Właśnie złożone, w geście modlitewnym dłonie, wskazują nam Matkę Bożą oraz Najświętszy Sakrament. To są właśnie symbole bł. Jakuba Strepy.
11. Św. Andrzej Bobola – jezuita, misjonarz, kaznodzieja, męczennik (drugorzędny patron Polski, patron archidiecezji warszawskiej i warmińskiej)
Atrybutami świętego są najczęściej: habit jezuity
Atrybuty z polichromii: habit jezuity
Postać tego świętego często jest przedstawiana w pozie klęczącej z rozłożonymi rękoma, z siwymi włosami i siwą brodą. W tej samej pozie, ale w ciemnych włosach przedstawiona jest ta postać na polichromii w Czaplinku właśnie jako św. Andrzej Bobola.
12. Św. Jacek Odrowąż – dominikanin
Atrybuty świętego: mężczyzna w średnim wieku, z krótką brodą, odziany w habit dominikański oraz czarny płaszcz z kapturem, monstrancja, posąg Najświętszej Maryi Panny i księga, cyborium lub kielich.
Atrybuty z polichromii: habit dominikański, figura Matki Boskiej trzymającej krzyż z Jezusem Chrystusem, puszka (cyborium).
Jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci świętych. Trzymana w jednej ręce figura Matki Bożej trzymającej ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa a w drugiej cyborium jednoznacznie nawiązują do historii z życia św. Jacka. W XVII wieku Jacek Odrowąż był we Włoszech jednym z najczęściej malowanych świętych. Wizerunek tego świętego namalował El Greco. Jacek Odrowąż jest również upamiętniony koło bazyliki w Lourdes, między postaciami biblijnymi i najwybitniejszymi świętymi francuskimi. Jego figura, jako jedynego polskiego świętego, znajduje się na placu św. Piotra w Watykanie.
13. Bł. Władysław (Ładysław) z Gielniowa – franciszkanin
Atrybutami świętego są najczęściej:
Atrybuty z polichromii: habit franciszkański
Należał do zakonu franciszkanów obserwantów (bernardyni). Św. Władysław odznaczał się duchem pokuty (często pościł, nosił włosiennicę, stosował samobiczowanie itp.). Szczególnym kultem otaczał Matkę Bożą. Jednak brak atrybutów przypisanych do tej postaci sprawił, że może być ona mylona ze św. Janem z Dukli. Dopiero sposób przedstawienia św. Jana z Dukli przez Drapiewskich na innych polichromiach oraz wystąpienie niemal identycznej postaci w grupie świętych w kościele w Czaplinku, wśród której był wymieniony bł. Władysław z Gielniowa, jednoznacznie wskazuje na tego świętego.
14. Św. Albert Chmielowski – franciszkanin
Fot. Albert Chmielowski
Atrybutami świętego są najczęściej: wszystko co dotyczy pomocy biednym (łamanie chleba, obejmowanie cierpiących).
Atrybuty z polichromii: habit franciszkański
Założyciel zakonu franciszkańskiego – albertynów. Nimb (atrybut świętości) został domalowany w latach 80 XX wieku, tak jak to miało miejsce przy postaci królowej Jadwigi. Data beatyfikacji to 22.VI.1983, a kanonizacji 12.XI.1989.
Zakończenie
Powyższy opis przedstawia analizę postaci świętych polichromii kościoła św. Bartłomieja w Pasłęku. Górna część polichromii przedstawiającą Matkę Bożą, patronkę, królową Polski, trzymającą na kolanach swojego syna Jezusa Chrystusa w otoczeniu Aniołów wymaga dodatkowej analizy.
Postacie świętych: królowej Jadwigi, Jacka Odrowąża, Kazimierza Jagiellończyka, Andrzeja Boboli i Stanisława Kostki są łatwo rozpoznawalne ze względu na podobieństwo do innych ich wizerunków z racji charakterystycznego wyglądu bądź atrybutów. Czasami dylemat dotyczy określenia postaci spośród dwóch świętych np. św. Jadwiga Śląska czy św. Kinga, bł. Salomea czy bł. Bronisława, św. Wojciech czy św. Stanisław ze Szczepanowa, bł. Władysław z Gielniowa czy św. Jan z Dukli. Niektórzy święci w opisie ikonograficznym są niemal identyczni, a z powodu braku opisu ich rzeczywistego wyglądu artyści pozwalają sobie na realizację własnych wyobrażeń. Istotne jest wtedy znalezienie szczegółów, które będą argumentami za lub przeciw. Wizerunki św. Wojciecha i św. Stanisława w opisie są bardzo podobne. Obaj byli biskupami. Na obrazach mogą posiadając paliusz oraz palmę męczeństwa. Jeśli artysta namalowałby przy postaci wiosło lub orła to bez wątpienia byłby to św. Wojciech, a jeśli cztery orły to byłby to św. Stanisław. Na pasłęckiej polichromii artysta odróżnił świętych biskupów między innymi malując biało-czerwoną lilijkę na mitrach i rękawiczkach. Jest to symbol polskości. Jedynym, który nie ma tego symbolu jest klęczący biskup (św. Wojciech był Czechem), który dodatkowo ma brodę. Czy nie dlatego, że historycznie jest najstarszym biskupem ze wszystkich?
Polichromia kościoła św. Bartłomieja w Pasłęku jest dziełem godnym uwagi ze względów nie tylko religijnych ale również historycznych i artystycznych.
Odniesienie do kroniki ks. Cyganka
Po wykonaniu tego opracowania w Kronice Parafii Pasłęk ks. Cyganka wydanie II opatrzone datą 31.12.1980 odnalazłem wykaz świętych z polichromii kościoła św. Bartłomieja w Pasłęku. Emerytowany ksiądz, przepisując swoją wcześniejszą kronikę miał 77 lat i najwyraźniej postanowił uzupełnić ją o dodatkowe informacje. Należy zwrócić uwagę, że niektóre informacje, w stosunku do pierwszej kroniki, zostały pominięte. Istotne jest, że w drugim wydaniu zostały wymienione wszystkie postacie świętych widniejące na polichromii. Cztery postacie nie zgadzają się z powyższym opracowaniem.
Według ks. Cyganka na polichromii widnieją – cytuję (zachowując znaki i formę, choć nie do końca można naśladować maszynę do pisania):
„Obraz przedstawia:
Matkę Boską Królową Polski na tronie, której hołd składają: Aniołowie, w niebie i na ziemi święci Pańscy, patronowie Polski, adorujący Najśw.Sakr.:
a/ po prawej stronie u góry Duch św.
św.Kazimierz Królewicz Polski
klęczy św.Andrzej Bobola, – męczennik
bł.Benedykt – pustelnik
św.Stanisław biskup męczennik
stoją św.Bogumił – Arcyb. Poznański
św.Jacek /z puszką/ i figurą Matki Boskiej
Bł.Maksymilian Kolbe – męczennik
b/ po lewej stronie klęczą: św.Wojciech biskup i męczennik
św.Stanisław Kostka patron młodz.
św.Bronisława – zakonnica i siostra św. Jacka
bł.Czesław Odrowąż, zakon. br. Bron. i Jacka
bł.Winc.Kadłubek – bp.krak. i kronikarz
bł.Salomea-zakonnica
bł.Jadwiga – żona króla W.Jagiełły”
Porównując to z proponowanym przeze mnie wykazem nie zgadzają się następujące postacie:
lp. wg ks. Cyganka wg niniejszego opracowania
1 bł. Benedykt bł. Władysław z Gielniowa
2 św. Bogumił bł. Jakub Strzemię
3 bł. Maksymilian Kolbe św. Albert Chmielowski
4 św. Bronisława św. Kinga
Kronika, wydanie II została opatrzona datą 31.XII.1980 r. tzn. już po beatyfikacji św. Jadwigi i św. Alberta Chmielowskiego oraz ojca Maksymiliana Kolbe.
Ad.1 Św. Benedykt – pustelnik w ikonografii malowany jest wraz ze swoim nauczycielem św. Andrzejem Świeradem. Byli pierwszymi polskimi świętymi, ale ich święte życie związane było z Węgrami, gdzie prowadzili pustelnicze życie i gdzie ponieśli męczeńską śmierć. Jeśli już, to malarz powinien w pierwszym rzędzie namalować nauczyciela, postać bardziej znaną (niektórzy historycy uważają, że św. Benedykt był Słowakiem). Porównując wizerunek z polichromią Drapiewskich w Czaplinku to brak jest na niej właśnie tego świętego, a bł. Władysław z Gielniowa (franciszkanin w brązowym habicie w pozie pokutnej) przedstawiony jest jako klęczący zakonnik w kapturze na głowie. Należy podkreślić, że w 1759 r. papież Klemens XIII ogłosił błogosławionego Władysława patronem Królestwa Polskiego i Litwy co mogło mieć znaczenie przy wyborze świętego na polichromię w Pasłęku w pierwszych latach po wojnie i to na tzw. „ziemiach odzyskanych”.
Ad.2 W ikonografii bł. Bogumił (arcybiskup gnieźnieński) przedstawiany jest w szatach pontyfikalnych z krzyżem w ręku, zwykle jako przechodzący suchą nogą przez rzekę.
Atrybutem jego jest ryba. Żaden z tych atrybutów nie występuje na polichromii pasłęckiej u wskazanej postaci. Natomiast bł. Jakub Strzemię w ikonografii przedstawiany jest w stroju biskupa wraz z pieczęcią herbową i wizerunkiem Matki Bożej lub w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu. W kościele św. Bartłomieja postać biskupa nie posiada żadnych atrybutów. Zwróciłem uwagę na złożone ręce i właśnie na brak wyraźnych atrybutów. Stąd moja sugestia, że postać przedstawia tego świętego, gdyż jego atrybuty są w innej części polichromii tj. Najświętszy Sakrament i Matka Boska.
Ad.3 Bł. Maksymilian Kolbe jest postacią trudną do pomylenia z innymi świętymi ze względu na charakterystyczne okulary, szczupły wygląd, najczęściej bez brody (wizerunek jego znany jest z fotografii) oraz malowany z atrybutem jakim jest pasiasty ubiór obozowy. Bł. Albert Chmielowski i bł. Maksymilian Kolbe byli franciszkanami. Obaj w chwili malowania polichromii (1959 r.) nie byli kanonizowani. Jest to istotne ze względu na brak nimbu u tych postaci w pierwotnej wersji polichromii. Po zakończeniu II wojny światowej, generał zakonu franciszkanów o. Beda Maria Hess podjął starania w stolicy Apostolskiej w celu wyniesienia o. Maksymiliana na ołtarze. Dekret o heroiczności cnót o. Maksymiliana papież Paweł VI ogłosił 30 stycznia 1969. Czyli 10 lat po namalowaniu świętego. Został on beatyfikowany 17 października 1971, jako wyznawca przez papieża Pawła VI, a kanonizowany przez papieża Jana Pawła II 10 października 1982, jako męczennik. Natomiast, również po zakończeniu wojny, w 1946 roku, kardynał Adam Sapieha rozpoczął proces informacyjny trwający do 1950 roku dotyczący brata Alberta. Dnia 15 września 1967 kardynał Karol Wojtyła rozpoczął proces apostolski, a w styczniu 1977 papież Paweł VI wydał dekret o heroiczności cnót przyszłego świętego. W dniu 22 czerwca 1983 roku, podczas mszy św. na krakowskich Błoniach papież Jan Paweł II ogłosił Brata Alberta Chmielowskiego błogosławionym, a następnie 12 listopada 1989 roku, podczas kanonizacji w Rzymie – świętym. Aby rozstrzygnąć różnice zdań i odpowiedzieć na pytanie, który z tych zakonników widnieje na naszej polichromii należałoby odnaleźć kościół pomalowany przez panów Drapiewskich z wizerunkiem tego świętego i porównać z naszym.
Ad.4 Św. Bronisława była w zakonie norbertanek (biały habit oraz czarny lub biały welon). Na polichromii w Czaplinku jest w grupie świętych: królowej Jadwigi, bł. Salomei, św. Kingi, bł. Jolanty i św. Wincentego Kadłubka, czyli podobnej (ze względu na postaci) do lewej grupy postaci w Pasłęku. Trzy zakonnice, w Czaplinku, mają czarne welony (trzy zakonnice należały do tego samego zakonu, czyli do klarysek) a czwarta welon biały i trzyma w ręku lilię – atrybut bł. Bronisławy. Sposób przedstawienia postaci zakonnic w Czaplinku i Pasłęku jest identyczny tzn.: Salomea stoi obok św. Jadwigi, a św. Kinga klęczy obok makiety klasztoru (atrybut tej świętej). Z analizy atrybutów wynika, że św. Kingę można mylić z bł. Jadwigą Śląską, której atrybutem też może być makieta kościoła bądź klasztoru. Dodatkowo należy nadmienić, że uznanie tej postaci za św. Bronisławę (norbertanka i siostra Jacka Odrowąża) „zburzyłoby” symetrię polichromii.
Inne uwagi.
Ksiądz Cyganek w przepisanej i uzupełnionym wydaniu drugiej kroniki nie podał źródła informacji na podstawie, którego określił postaci widniejące na polichromii. Był bardzo skrupulatny podając ile marek niemieckich kosztowały poszczególne przedmioty, ile ważyły dzwony, jakie mają wymiary itp. W nawiasach często podawał źródła, z których czerpał wiedzę. Polichromia została umówiona z poprzednim proboszczem ks. dr. Zajkowskim, który (jak wynika z kroniki) nie przekazał ustaleń jakie zawarł z malarzami a jedynie ogólną umową co do zakresu robót i płatności. Dlaczego nie dokonał opisu świętych w pierwszym wydaniu kroniki z czasów gdy był jeszcze proboszczem? Przyjmuję, że był od czasu do czasu pytany o imiona świętych widniejących na polichromii. Będąc księdzem skromnym (wynika to z tego co sam o sobie pisał) nie mógł pozostawić tych pytań bez odpowiedzi i z pewnością sam podjął się próby opisu tych postaci. Dysponował zapewne jedynie dostępem do różnych ksiąg opisujących świętych. Dzisiaj, źródło informacji jakim jest Internet, daje możliwości dużo większe: kontakt do innych parafii posiadających polichromie braci Drapiewskich, setki obrazów świętych dające możność porównań, opisy żywotów …
Co do autora polichromii jaki został podany w II wydaniu tj. Leona Drapiewskiego też mam poważną wątpliwość. Ksiądz Cyganek opisuje w nim jakoby to artyści (mistrzowie) sami tego nie malowali a jedynie ich pracownicy. Leon Drapiewski w chwili malowania miał 74 lata, a jego synowie też byli malarzami sakralnymi i razem z ojcem malowali kościoły. Zapewne właśnie to oni są wykonawcami polichromii a ojciec jedynie ich nadzorował.
Opracował:
Roman Cichocki
Źródła: Kronika ks. Cyganka, Wikipedia hasła: święci polscy i błogosławieni, habity, obrazy polichromii braci Drapiewskich (szczególnie w kościołach w Swarzewie i Czaplinku).
Fragment polichromii w Czaplinku Fragment polichromii w Swarzewie
Architektura jest sztuką budowania. Nie jest wyłącznie umiejętnością budowania ani też sztuką samego, czysto graficznego przedstawiania budowli. Architekt musi rozwiązać zagadnienia funkcji budowli, znać doskonale rzemiosło budowlane, posiadać talent przestrzennego komponowania bryły, wnętrz i detalu architektonicznego. Właśnie ta wizja jest sprawą znacznie ważniejszą od elegancji graficzno-malarskiej. Wielu genialnych architektów dawnych wieków rysowało projekty dość prymitywnie, a jednak ich dzieła skomponowane i wykonane z doskonałą znajomością przedmiotu budzą do dziś podziw całego świata.
Walentynkowy Koncert Jazzowy w POK 2018
W sali widowiskowo-kinowej POK, 16 lutego 2018 (piątek), odbył się Walentynkowy Koncert Jazzowy. Jako pierwsi wystąpili uczniowie sekcji wokalnej Pasłęckiego Ośrodka Kultury prowadzonej przez Wojciecha Hazę.
Wystąpili:
– Ola Borowska (uczennica klasy I Zespół Szkół Ekonomicznych i Technicznych) „Perfect”,
– Katarzyna Cichocka (uczennica kl. I Liceum Ogólnokształcącego w Pasłęku) – piano, Michał Cichocki (uczeń kl. VI Szkoły Podstawowej nr 3) – wokal, Wojciech Haza (nauczyciel muzyki w POK) – saksofon, w piosence „Kochać”,
– Kinga Jankiewicz (uczennica kl. VII Szkoły Podstawowej nr 1)- „Smak radości”,
– Julia Jarka (uczennica kl. VII Szkoły Podstawowej nr 1)- wokal „Zakochani”.
Gwiazdą wieczoru był zespół „GoGo Jazz Machine”. Oprócz wykonań jazzowych usłyszeliśmy kilka standardów z muzyki filmowej oraz przebojów muzyki pop.
Zespół GoGo Jazz Machine w składzie:
Vocal – Małgorzata Szarek
Instrumenty klawiszowe – Mariusz Gęgotek
Trąbka, flugelhorn – Marcin Gawdzis
Saksofon – Mariusz Kozłowski
Kontrabas – Andrzej Zielak
Perkusja – Krzysztof Narodowski
Zapraszam do posłuchania kilku utworów z tego koncertu (nagrań dokonano telefonem komórkowym), które nie oddają w pełni świetnych wykonań i wspaniałej atmosfery jaką stworzył zespół.
"Ludzkie gadanie"
Autor tekstu: Agnieszka Osiecka
Kompozytor: Seweryn Krajewski
Rok powstania: 1976
Wykonanie oryginalne: Maryla Rodowicz (1976)
"Brzydka ona, brzydki on"
Autor tekstu: Jan Wołek
Kompozytor: Krzysztof Ścierański
Wykonanie oryginalne: Grażyna Łobaszewska
Covery: Katarzyna Groniec, Agnieszka Włodarczyk