Gottland (Mariusz Szczygieł)
Autor, Mariusz Szczygieł pokazał mi Czechosłowację jakiej nie znałem, jakiej nie potrafiłbym nawet sobie wyobrazić. Bohaterami narodowymi nie są tutaj Rumcajs ani Krecik. Nie są nimi też Karel Gott i Helena Vondrackova. Dla Czechów bohaterstwem jest przetrwanie w kraju Franza Kafki, autora „Procesu”. Autor książki, reporter, kilka lat zbierał materiały do książki, która od deski do deski jest pasjonująca. Jeśli Ryszard Kapuściński nazywany jest królem reportażu to tą książką Mariusz Szczygieł zgłasza swoje prawa do tronu.
Każdy rozdział to historia znanej w Czechosłowacji postaci na tle otaczającego ją społeczeństwa: Baty – potentata przemysłowego, Lidy Baarovej – pięknej aktorki, Otakara Śveca – rzeźbiarza, autora monumentalnego pomnika Stalina, Marty Kubisovej – piosenkarki, Jaroslavy Moserovej – profesor medycyny. Autor reportażu próbował dotrzeć do osób i dokumentów, i była to praca tytaniczna. Ludzie nie chcieli pamiętać, bali się, chcieli pomóc i chcieli też wstrzymać publikację książki. Siostrzenica Franza Kafki nie chciała rozmawiać, ale po co? Swoim zachowaniem pokazała, że Kafka mógł napisać „Proces” tylko w Czechosłowacji!
„Gottland” został Europejską Książką Roku. Mariusz Szczygieł w przemówieniu powiedział: „Cieszę się, że książka Polaka o Czechach została uznana za książkę Europejczyka o Europie.”
„Fakt wygrał ze zmyśleniem.” (M. Szczygieł)
Uwaga: książka dostępna w Pasłęckiej Bibliotece Publicznej
Pochwała ciekawości (Jacek Wojtysiak)
Podręcznik filozofii (nie historii filozofii) dla uczniów szkoły średniej. Gdyby inne podręczniki były tak wciągające? Każdy człowiek, czy o tym wie czy nie, jest filozofem. Filozofia jako nauka podzielona jest na działy. Do podstawowych należą: metafizyka, epistemologia i aksjologia. Każdemu z tych trzech działów jest poświęcona część książki (poniżej wykaz tematów). Opis każdego tematu wygląda tak samo: wstęp, próba namysłu, podstawowe pojęcia i poglądy, zanim rozstrzygniesz, bez komentarza. Taki układ ułatwia uporządkowanie wiedzy z filozofii. Tego właśnie oczekujemy od podręczników. Każdy z tematów omówiony jest poprzez poglądy największych filozofów analizujących dany problem.
„Uprawianie” filozofii rozwija w nas tę część umysłu, która wyróżnia nas od świata zwierząt. Rozważanie sensu życia, pytania o początek i koniec świata, albo źródła naszej wiedzy nie są konieczne do przeżycia, ale sprawiają, że czujemy się homo sapiens nie tylko z nazwy. Dobrze jest poznać wpierw odpowiedzi jakich udzielili filozofowie powszechnie uznawani za wybitnych. Z niemałym zdziwieniem przyjmuję fakt, że „moje odkrycie” jest wiedzą znaną od setek lat. „Pochwała ciekawości” może być traktowana jako zbiór tematów spotkań towarzyskich. Bo fajnie jest stanąć po stronie jednego filozofa, gdy ktoś inny np. szwagier, ma poglądy jego adwersarza żyjącego kilkaset lat później.
I.Metafizyka: Nic i byt, Wielość i jedno, Bóg, Uniwersalia i konkrety, Możliwości i faktyczność,
II. Epistemologia, czy co wiadomo: Doświadczenie i wiedza, Wątpienie i pewność, Umysł, Intencjonalność, Prawda
III. Aksjologia, czyli co warto: Godność, Wolność, Dobro i zło, Piękno, Sens życia
Aneks: Z dziedzictwa myśli
Uwaga: książka dostępna w Pasłęckiej Bibliotece Publicznej
Z tajników naszego ja (ks. Janusz Tarnowski)
Wydanie: Księgarnia św, Wojciecha Poznań 1987. Typologia osobowości wg. R. Le Senne’a. Są książki, które pożyczone giną. Nie można ich już kupić w księgarni i pozostaje tylko Internet. Należy do nich „Z tajników naszego ja” napisana prze księdza Tarnowskiego. Przeczytałem ją w trakcie studiów, wiedziałem już, że każdy człowiek jest inny i tej inności nie zmieni. Nie wiem czy są inne, lepsze książki opisujące typy ludzkich osobowości, charakterów, cechy indywidualności, ale ja już innej nie potrzebowałem. W niezwykle przejrzysty sposób autor, na podstawie typologii Le Senne’a, opisał 8 typów charakterologicznych: sangwinik, choleryk, nerwowiec, apatyk, flegmatyk, sentymentalny, pasjonat, amorfik. Przypisanie odbywa się jedynie poprzez określenie trzech głównych cech: emocjonalności, aktywności i oddźwiękowości. W celu rozpoznania podtypów pomocne są jeszcze tzw. dyspozycje uzupełniające: biegunowość, zachłanność, upodobania zmysłowe, tkliwość, towarzyskość. Dla celów niemedycznych nie ma jednak konieczności takiego zagłębiania się w czyjąś psychikę.
Już w trakcie czytania przypisywałem te osobowości do konkretnych osób. W książce znajdziemy nie tylko opisy typów, gdyż to niczemu nie mogłoby służyć. Do każdego typu przypisane są zalety i wady, wskazania wychowawcze oraz porady dotyczące np. wyboru zawodu. Kiedy pozwalałem sobie przeczytać zalety cechujące typ, przypisany przeze mnie konkretnej osobie, ta była zaskoczona faktem jak dobrze ją znam. Kiedy jednak czytałem wady, to za wyjątkiem tej konkretnej osoby, której dotyczyły, wszyscy wokół potwierdzali słuszność opisu.
Jednymi z wielu wynikających z książki wniosków są:
- nie ma typów osobowości lepszych i gorszych, ale każdy z nich daje inne możliwości w różnych dziedzinach życia np. sangwinikowi łatwo jest być politykiem a nerwowcowi (nie mylić z nerwicami) aktorem
- do każdego typu osobowości docierają inne rodzaje argumentów np. sentymentalny kieruje się emocjami a flegmatyk oczekuje konkretnych faktów
- ludzie o tych samych typach osobowości mogą ujawniać jego wady lub zalety przez co tylko wydają się mieć różne charaktery
Sendlerowa w ukryciu (Anna Bikont)
Czytam i jestem przerażony. Wiem, że każda wojna jest czasem śmierci i potworności, o których chcemy zapomnieć, ale tego robić nam nie wolno. Jestem pełen szacunku dla pracy jaką wykonała autorka. Tego czego dokonała bohaterka książki, pani Irena Sendlerowa, nie jestem w stanie ogarnąć. Była zwyczajną kobietą. Miała prawo nie pamiętać każdego dziecka, któremu pomogła przeżyć. Rozumiem jej strach przed prawdą nawet kilkadziesiąt lat po wojnie. Nie rozumiem tylko, jak w tym popiele ludzkich potworności można być człowiekiem. Piekło i niebo.
Ta książka powinna być lekturą. Uczy odwagi i wrażliwości. Tego nie uczą lekcje historii. Już w trakcie czytania pytałem tych co mogli pamiętać tamte czasy: czy to prawda? Zawiłe odpowiedzi mówiły, że tak, to prawda. Czytanie historii opisanych przez Annę Bikont wywołuje szok, gniew, żal, ale po tylu latach przede wszystkim wstyd i poczucie hańby. Rozumiem teraz, dlaczego historia jest zakłamywana. Nie jest to bowiem książka tylko o tragedii Żydów mieszkających w Polsce przed wojną, w czasie wojny, po wojnie. Nie jest to książka tylko o człowieczeństwie tysięcy Polaków. To jest książka o okrucieństwie milionów. Takie postawy znajdziemy i dzisiaj. Są uśpione. Ich przejawy znajdziemy w słowach i gestach. Kiedy znów przyjdzie, a pewnie przyjdzie, czas zezwierzęcenia to historia się powtórzy.
Książka ta, to w dużej części wywiady ze starymi ludźmi, którzy zawdzięczają swoje przetrwanie Irenie Sendlerowej. Poznajemy ich historie z czasów shoah, czyli holocaustu. Tylko oni rozumieją czym był. Autorka subtelnie opisuje wpływ tych okrutnych doświadczeń na ich dalsze życie. Czytając książkę łapałem się na myślach: jakie to niezwykłe, ciekawe, niemożliwe … To nie jest powieść. To kronika opisująca tragedie milionów ludzi, ale przybliżone poprzez pokazanie losów pojedynczych ludzi. Ich zdjęcia są częścią książki. Możemy ich zobaczyć.
Historia Ziemi (Steven M. Stanley)
Jeśli przyjąć, że Ziemia istnieje 24 godziny to ludzkość żyje na niej od 2 sekund. To tylko ciekawostka, ale książka jest pracą naukową z dużą ilością wiedzy specjalistycznej z zakresu paleontologii i geologii. Jest cennym źródłem wiedzy o dziejach Ziemi jako planety. Czytelnik dowie się wiele o tektonice płyt i ich ruchu. (Gondwana, Baltika, Laurencja, Syberia, Awalona). Poznać można główne zdarzenia każdej ery: zmiany klimatów, katastrofy, rozwój sześciu królestw żyjącego świata (jeszcze za mojej edukacji wyróżniano jedynie dwa królestwa) , orogenezie, atmosferze, klimacie …
Autor opisuje dzieje Ziemi, od jej powstania do czasów współczesnych, oraz rozwijającego się na niej życia. Ujęcie bazuje na uznaniu Ziemi za jednolity system fizyczno-chemiczny i biologiczny. Omawia m.in. procesy kształtujące powierzchnię Ziemi, metody ustalania wieku skał i ewolucja świata organicznego.
Przejrzystość treści, staranny układ, liczne barwne ilustracje oraz nowatorstwo i aktualność książki sprawiają, że jest to nie tylko świetny podręcznik akademicki przydatny do nauczania geologii, ale także cenne źródło wiedzy dla wszystkich którzy chcą poznać historię naszej planety. Wiedza ta działa mocno na wyobraźnię.
Lapidaria (Kapuściński Ryszard)
„Lapidaria” – „Lapidarium tom I, II, III, IV, V” – 5 książek albo 2 (po 3 tomy w każdej). Każda z nich zawiera zbiór przemyśleń Ryszarda Kapuścińskiego oraz tekstów innych, które były dla niego ważne, a przynajmniej warte zapamiętania. Tytuł książki jest metaforą. Według słownika wyraz „lapidarium” oznacza „zbiór kamieni, fragmentów budowli, rzeźb”. Jest to dziedzina bliższa archeologii niż literaturze, która jednak nie stawia sobie żadnych barier i zapewne uznaje wszystkie znane i te nieznane jeszcze wyrazy za własne. Bliższy prawdy byłby tytuł „silva rerum”, czyli w uproszczeniu, zbiór rozmaitych zapisków, które pragniemy zachować dla siebie i przyszłych pokoleń.
Książki nie można czytać jednym tchem. Teoretycznie brak jest w niej rozdziałów, ale krótkie myśli (maksymalnie jedna na dwie strony, ale częściej kilka na jednej stronie) pogrupowane są tematycznie. Dlatego, bez większego uszczerbku dla pamięci, można przeczytać jeden wątek tematyczny, przemyśleć go, przedyskutować i … spalić albo postarać się zapamiętać z niego jak najwięcej. Jak ja chciałbym mieć dobrą, pojemną pamięć!
Zamiast recenzji (bo jak oceniać czyjeś gusta, nawet jeśli są to gusta intelektualne), najczęściej znaleźć można wybrane z książek teksty. Pozwolę sobie również zacytować myśl z „Lapidarium III”.
„Sztuka jest arystokratyczna. Kultura może być masowa – sztuka nigdy. Sztuka – to arystokracja kultury”.
„Nie ma jednej pamięci. Każda pamięć pamięta co innego i pamięta inaczej…”
„Ujemny wpływ telewizji na literaturę polega nawet nie na tym, że ludzie przestali czytać książki (bo przecież czytają!), ale na tym, że czytają źle…”
Mini wykłady o maxi sprawach (Leszek Kołakowski)
Mini wykłady … są zbiorem przemyśleń filozofa-mędrca, który pełen wiedzy i życiowego doświadczenia, ciekawym językiem opisuje znaczenie pojęć znanych intuicyjnie przez każdego człowieka. Jego wykłady na każdy z przedstawionych tematów są spójnym, logicznym wywodem mającym za podstawę kulturę starożytnej Grecji, z której wywodzi się między innymi kultura chrześcijańska.
Książka podzielona jest na trzy serie (odpowiednio do audycji telewizyjnych) poprzedzone słowem wstępnym z rozdziałami .
Seria pierwsza: O … władzy, sławie, równości, kłamstwie, tolerancji, podróżach, cnocie, odpowiedzialności zbiorowej, kole fortuny, wielkiej zdradzie, przemocy, wolności, luksusie, nudzi oraz Matematyk i mistyk
Seria druga: O… Bogu, szacunku dla natury, zabobonach, śmiechu, świętych, terroryzmie, sprawie seksu, młodości, nicnierobieniu,sumieniu, tym co dobre i co prawdziwe, karze głównej, stereotypach narodowych oraz Udręczenie
Seria trzecia i ostatnia: O … długach, wybaczeniu, rekordach, posiadaniu samego siebie, przeszłości i o przyszłości, zawiści, sprawiedliwości, pogrzebach, maskach, wrogu i o przyjacielu oraz Demokracja jest przeciwna naturze i jeszcze Moje wróżby w sprawie przyszłości religii i filozofii.
Tę książkę, a właściwie każde zagadnienie w niej zawarte należy kontemplować. Jeśli ktoś ma szczęście by to robić z innymi tym będzie to doznanie bardziej efektywne. Jak trudno jest dzisiaj porozumieć się mówiącym niby tym samym językiem. Każdy przecież ma własne wyobrażenie znaczenia używanych wyrazów, więc tworzone z nich zdania jeszcze bardziej komplikują komunikację. Wystarczy dodać brak dobrej woli, niechęć do spójności głoszonych poglądów i dialog staje się bełkotem. Książka dla każdego kogo nurtują wątpliwości „cywilizacyjne”.
Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów (Artur Shopenhauer)
Tytuł, a właściwie jego rozwinięcie jest niezgodne z treścią książki oraz z opisem znaczenia wyrazu „erystyka”. W książce nie znajdziemy lekcji erudycji ani sposobu dążenia do prawdy obiektywnej ani też subiektywnej. Erystyka to sposób prowadzenia rozmowy w taki sposób, aby „wyszło na nasze”. Książka jest zbiorem notatek, które znaleziono po śmierci autora. Zawiera 38 sposobów stosowanych w erystyce, które są zaprzeczeniem dążenia do prawdy, ale bardzo skutecznie zmieniają obraz rozmowy. Sposoby te w większości nie posiadają nazw własnych. Opisy i przykłady nie zawsze są przejrzyste nawet kiedy wiemy kto ma rację a kto sprowadza nas na manowce. Świadczy to o przebiegłości i inteligencji rozmówcy stosującego taką metodę. Jednym z prostszych przykładów jest „uogólnienie”, czyli rozszerzenie wypowiedzi przeciwnika, czasami do granic absurdu. Ile to razy słyszałem, gdy ktoś podważał moją wypowiedź mówiąc co by było gdyby wszyscy na świecie zachowali się „tak a tak”. Najgorszym atakiem erystycznym jest atak ad personam, czyli zwrócenie uwagi na wady i ułomności mówiącego a nie odnoszenie się do tego co mówi (przykład: „twoje poglądy są tak obrzydliwe jak twój wygląd” – czy to jest skuteczne? Niestety, tak.).
Książkę polecam nie po to aby stosować podane metody w praktyce, ale aby przed nimi się uchronić. Kiedy w trakcie rozmowy dostrzegam zabieg erystyki, definiuję go a następnie (gdy jest to warte zachodu) proszę rozmówcę aby tego nie robił , gdyż w innym przypadku możemy co najwyżej pomilczeć. Niestety skutek jest taki, że słuchając zawodowych polityków szybko przełączam kanał TV, a w życiu codziennym wygaszam rozmowę.
Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi (Dale Carnegie)
Książka jest tak popularna, że jest już dostępna w Internecie jako plik pdf. Czyta się ją szybko. Autor, psycholog specjalizujący się w zakresie samorozwoju, podaje 30 zasad, które wpływają na relacje między ludźmi. Każda z nich poparta jest kilkoma przykładami wziętymi z jego praktyki. Choć rady te, stosowane w życiu, są zapewne skuteczne to wzbudzają we mnie mieszane uczucia. Pisarz uznał za główny cel zjednanie sobie ludzie (przyjaciół w ten sposób można sobie zjednać, ale w znaczeniu amerykańskim). Nie zadaje sobie pytania: „w jakim celu?”. Oczywiście w domyśle jest zawsze cel pozytywny, że kierują nami dobre intencje. Niestety, ale podane zasady można stosować choćby w „metodzie na wnuczka”. Próbowałem sam skorzystać ze zdobytej i wiedzy i wydaje mi się, że zjednać można sobie tylko porządnych ludzi (w znaczeniu: mających w sobie coś dobrego). Widocznie „czarnym charakterom” bardziej odpowiadają argumenty siły i pieniądza. Mimo tych zastrzeżeń książkę uważam za ważną, a do tego ciekawą. Można nie stosować proponowanych zasad, ale każdy z nas przez całe swoje życie jest im poddawany, więc lepiej je znać by świadomie móc wyciągać z nich wnioski. Wszystkie opisane w książce zasady podałem na stronie http://silva.re-rum.pl/zdobyc-przyjaciol-zjednac-ludzi-carnegie-dale/
Historia piękna (red. Umberto eco)
„Historia piękna” to wybrane z przestrzeni dziejów historii sztuki i literatury dzieła, a czasami tylko ich fragmenty, które zdaniem autorów odzwierciedlają gusta poszczególnych epok. Nie jest to kolejny album z ładnymi zdjęciami obrazów. W książce jest wiele treści, które przedstawiają nam piękno malarstwa, rzeźby, architektury i słowa. Takie ujęcie tematu rozwija w czytelniku poczucie piękna tego co go otacza. Uczy też nas dystansu, albo jeśli ktoś woli, uczy nas tolerancji wobec gustu innych. Każdy przecież widzi i słyszy świat inaczej. Światło i jego barwy, liczby i proporcje, złoty podział, brzydota niezbędna pięknu, piękno epoki konsumpcji … Z pewnością gust ulega zmianom. Można go jednak kształtować czytając książki takie jak ta. Bardzo często słyszę jak u schyłku swoich dni ludzie zadają sobie pytanie: „dlaczego kiedyś tego nie dostrzegałem?” Może też i dlatego, że nigdy nie sięgamy po książki, które skłaniają do stawiania pytań, a potem do szukania na nie odpowiedzi. Dlatego polecam książkę dla tych, którzy nie boją się pytać i dla tych, którzy lubią oglądać ładne i ciekawe obrazki.
Wielki projekt (Stephen Hawking, Mlodinow Leonard)
Książka ta jest próbą naukowego przedstawienia wizji Wszechświata jako zbioru praw przyrody dających się przewidzieć i opisać matematycznymi wzorami. I to jest właśnie ten Wielki Projekt, przed którym stają współcześni i przyszli naukowcy. Autorzy są zwolennikami M-teorii. Zakładają, że nie znajdziemy jednego wzoru opisującego wszystkie prawa przyrody, a jedynie będzie to zbiór wzorów, które będą prawdziwe tylko w konkretnej czasoprzestrzeni. To co szczególnie zwróciło moją uwagę to próba przypisania znaczeń filozoficznych do odkryć naukowych. Autorzy stwierdzają fakt nienadążania teorii filozoficznych oraz godzenia religii z wiedzą naukową, Fajnie pokazali ich zależność od wiedzy o świecie w przekroju historycznym. Zakładam, że w celach marketingowych, niesłusznie książkę „reklamuje się” jako dowód (wg Hawkinga) na nieistnienie Boga. Hawking uważał się za niewierzącego, że wszystko da się wyjaśnić prawami przyrody, że cudów nie ma. Stwierdził jednak też, że nie ma również dowodów na nieistnienie Boga, a nasza wiedza nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania. W książce jest wiele hipotez, które wzajemnie się wykluczają, a ich potwierdzenie lub odrzucenie wymagają nowych odkryć.
Krótka historia czasu (Stephen Hawking)
Zrozumieć świat, który nas otacza to zadanie dla pokoleń ludzkości. Parafrazując K.I. Gałczyńskiego możemy tylko zauważyć, że „jesteśmy w pół drogi ale droga pędzi z nami, bez wytchnienia”. Nawet w Starożytności mędrcom wydawało się, że jesteśmy blisko odkrycia prawdy o Wszechświecie. Dzisiaj dalej, zwłaszcza ci, którzy nie wiedzą nic, nie podzielają poglądu Sokratesa zawartego w myśli „wiem, że nic nie wiem”. Zanim zaczniemy zastanawiać się nad kosmosem przeczytajmy „Krótką historię czasu”. Wspaniała pozycja sumująca wiedzę i mity jakie świat nauki zebrał do czasu, w którym żył Stephen Hawking (1942 – 2018). Jeśli przebrnęliście przez fizykę w liceum to tym bardziej pojmiecie przejrzyste opisy zawarte w tej książce. Zyska na tym nasza wyobraźnia. Śmiało będziemy mogli patrzeć w niebo wybiegając myślami w przyszłość. Z pewnością nie raz zakręci nam się w głowie, ale warto zaryzykować! Bez wiedzy, jaką przedstawił Stephen Hawking – człowiek uwięziony prawie całe życie w swoim chorym ciele – każdy człowiek zostaje więźniem swojej przyziemnej egzystencji.
1000 arcydzieł (Siostra Wendy Beckett)
„1000 arcydzieł” malarstwa kultury świata zachodniego wybranych przez siostrę Wendy Beckett to książka nie tylko dla początkujących miłośników malarstwa. Przepiękne, wysokiej jakości zdjęcia obrazów pokazano alfabetycznie wg ich autorów (malarzy). Na ponad 500 stronach albumu każda strona poświęcona jest jednemu malarzowi, autorowi wybranego obrazu.Często pozostaje niedosyt i pytanie: „dlaczego siostra Wendy wybrała ten obraz a nie inny?” Jej opisy znaczeń pokazanych na płótnach Wendy uzmysławia nam ogrom mistrzostwa malarzy i poszerza nasze horyzonty na tę wspaniałą dziedzinę sztuki. W porównaniu do „Historia malarstwa” tej samej autorki książka większy kładzie nacisk na przedstawienie obrazów i ich malarzy, a nie epoki w której powstał obraz. Z pewnością książka nauczy każdego czytelnika umiejętności „czytania” obrazów, które spotkamy odwiedzając muzea.
Podręcznik młodego szachisty (S.I. Dawidiuk)
Podręcznik przeznaczony dla początkujących szachistów, ale dzieci powinny mieć dodatkowo swojego nauczyciela. Starsi, ale ciągle początkujący znajdą w nim wiele informacji umożliwiających bardziej świadome rozgrywanie partii. Rozdziały podręcznika:
- Hej, królu zaczekaj
- Siedem początkowych posunięć
- Kombinacja
- Układanie kombinacji
- Elementarz gry końcowej
- Z mistrzem i arcymistrzami przeciwko mistrzom świata
Biblioteka w Pasłęku
Zawód powieściopisarz (Haruki Murakami)
Haruki Murakami opowiada jak to jest być powieściopisarzem Harukim Murakami. Każdy kto marzy o takim zawodzie powinien przeczytać tę książkę. „…kiedy ja piszę długą powieść … zamykam się w gabinecie przez ponad rok (dwa lata, czasem nawet trzy), siedzę sam przy biurku i stale uparcie piszę…”
Nie jest to podręcznik uczący zawodu powieściopisarza. Jest to raczej osobiste vademecum. Na 250 stronach znajdziemy wszystko co istotne (przynajmniej dla jednego typu powieściopisarza). Dodatkowo, miłośnicy literatury Murakamiego znajdą wiele ciekawych informacji odnośnie fabuły, stylu i niektórych postaci z książek tego pisarza.
Biblioteka w Pasłęku
Sekretne życie drzew (Peter Wohlleben)
To nie jest książka, którą da się opowiedzieć. Trzeba ją mieć w swojej bibliotece by móc do niej wracać. Napisał ją człowiek, który kocha przyrodę i zgłębia ją od kilkudziesięciu lat. Jest leśnikiem, ale nie traktuje drzew jak rzeźnik świnie, jak służby „dbające” o miejską zieleń. Dał mi odpowiedzi na pytania, które od lat mnie nurtowały. Dostałem również odpowiedzi na pytania, których nigdy bym nie wymyślił. Czy wiedzieliście, że rodzina buków „pokona” dęby, ale w walce jeden na jeden to dąb będzie zwycięzcą? A dlaczego niektóre drzewa, tego samego gatunku i zazwyczaj o zielonych liściach, mają czerwone liście.
Kolejna książka, która uświadamia, że nie znamy i nie rozumiemy świata, który nas otacza. Czuję się teraz „zmuszony” do przeczytania innych dzieł tego autora.